Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Życie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Życie. Pokaż wszystkie posty

JESTEŚ SAMOBÓJCĄ?!

lutego 20, 2019

JESTEŚ SAMOBÓJCĄ?!

Tworzymy swoją rzeczywistość, dzięki myślą i DZIAŁANIU, to gdzie teraz jesteś to nie sprawka ślepego losu, i krasnoludków, jak sobie wmawiasz, ale twoich decyzji lub co gorsza ich braku. Oczywiście, że prościej zrzucić odpowiedzialność za swój los na coś lub kogoś, lecz pora zrozumieć, że to ty jesteś władcą swojego świata, jego budowniczym i kreatorem. A często tkwisz w mylnym przeświadczeniu, że jesteś tylko malutkim trybikiem w wielkie maszynie i zamiast kształtować swoje życie, tylko reagujesz na to, co się w nim dzieje. Pora przyjrzeć się podejściu do życia, bo to ono zabija, powoli od środka, robiąc z ciebie przeklętego samobójcę, którego decyzję tak ciężko zrozumieć.

Zacznijmy od początku, czyli JUTRO, to ta Magiczna Kraina, w której pochowany jest większość potencjału i ludzkich możliwości. Świat tylko czeka na twój ruch i realizację celów czy marzeń. Ale gdy spychasz swoje plany na kolejny dzień, nic się w nim nie zmieni, a co najbardziej absurdalne, często oczekujesz rezultatów. Pewnie, że każdy pretekst jest dobry, ale każde jutro życia, może być szansą, albo wymówką na zagłuszenie wyrzutów sumienia.

Perfekcjonizm zabija, ogranicza pole widzenia i zakuwa w kajdanach nie dając możliwości wyboru. Jest bardzo podstępne, wymaga od nas nadludzkiej siły, pracy zaangażowania, wysysa wszystkie siły, zajadając się potencjałem, a jednocześnie wciąż mu mało. Nie pozwala się rozwijać, ono pragnie nas całych i tylko dla ciebie. Co w perspektywie czasu okazuje się, ślepym zaułkiem, bo ideały nie istnieją, a zmiana czasu i położenia zmienia punkt widzenia. Ale może będziesz miał szczęście i się ockniesz z tego snu wariata.

Brak odpowiedzialności za siebie i swoje decyzje, niektórzy zapadają na tą ciężką chorobę, albo przestają się rozwijać mentalnie w wieku pięciu lat, nie wiem, co gorsze, końce końców okazuje się to początkiem drogi przez mękę. Uświadomienie sobie, że jesteśmy odrębnymi jednostkami, które same o sobie decydują to wielka sztuka. Odcięcie się od całości boli, wprawia w zakłopotanie, a jednocześnie daje tak upragnioną wolność, a przecież, o co tak naprawdę chodzi.

I na koniec moja ukochana litania wymówek, odpowiednich na każdy czas, dzień, porę. Mogę stwierdzić, że niektórzy powinni prowadzić kursy z wymówek, bo takiego daru nie można w końcu zmarnować. Straszne, ale prawdziwe, szycie sobie samemu ograniczeń i robienie wody z mózgu, a co najbardziej przykre, że w nie wierzysz i twardo się ich trzymasz.

Bycie samobójca za życia to norma dla niektórych, ale uświadomienie sobie tego to powolne obcinanie gałęzi, na której się już wisi.

Ewa Kalinowska

Ludzka maszyna. Zostałeś zaprogramowany.

listopada 14, 2018


Ludzka maszyna. Zostałeś zaprogramowany.

Zostaliśmy zaprogramowani przez rodziców, środowisko, patrzymy na świat, przez ten pryzmat zakodowany w naszych głowach. Wszystko jest w porządku, gdy sami ze sobą czujemy się dobrze, doceniamy się i znam swoją wartość, gorzej niestety, gdy te schematy nie pozwalają nam oddychać i cieszyć się życiem pełną piersią. Czując się przytłoczeni i rozczarowani własną osobą. Nie ma, co płakać nad rozlanym mlekiem pora uświadomić sobie nasze błędy w systemie i zacząć nad nimi pracować. Pewne jest tylko jedno, jeśli nie spróbujesz zmienić swoich schematów, to nikt za ciebie tego nie zrobi.

Uświadomienie sobie, że jednak ktoś wgrał ci błędne przekonania, i to najważniejszy krok, samoświadomość to trudno sztuka, ale życie zaczyna się i kończy na tobie, więc pora przyjrzeć się tej najważniejszej osobie w twoim świecie. A niestety wadliwe schematu rzutują na całą naszą egzystencję, promieniują na każdą jej dziedzinę od rodzinnej, zawodowej po samorozwój, który jest kluczem do dobrego życia.

Zastanawiasz się czasem, dlaczego nie potrafisz nawiązać bliższej relacja, niby znasz dużo ludzi, ale w zasadzie nic nie jest na tyle ważne by zagrzać miejsce, jako przyjaciel, a nawet partner. Wmawiasz pewnie sobie, że jeszcze takie osoby nie spotkamy albo, że ci tak po prostu wygodnie. No niestety ludzie, jako istoty stadne potrzebują drugiej osoby do życia niczym tlenu. Może powinieneś się bliżej przyjrzeć tej kwestii, dlaczego tak się dzieje, czemu nie chcesz angażować się w bliższą relacji? Może to po prostu strach przed nowym, lub obawa że znów się  nie uda, a ty zostaniesz sam i nie będziesz w stanie znieść bólu rozstania, a może po prostu boisz się ludzi i trzymasz ich na dystans by nie zrobili ci znów krzywdy.

Zaniżona ocena niestety nie bierze się z powietrza, każdy z nas rodzi się, jako czyta karta, to rodzice, najbliższym otoczenie nanoszą schematy często niestety dla nas krzywdzące. Nikt z nas nie jest gorszy, nie ma równych i równiejszych. To zostało zakodowane i często robi wielkie spustoszenie w naszym życiu. Pora może odciąć się od ludzi, którzy twierdzą, że jesteś ofiarą losu, której nic nigdy się nie uda. Dość tego, pora otworzyć szeroko oczy i umysł i zweryfikować te błędne przekonania z rzeczywistością. Udowodnij samemu sobie że masz olbrzymią siłę i wolę walki o siebie i swoje życie, przestań oglądać się czekać , bać bo to nic nie da, to twoje życie i twój wybór co z nim zrobisz, czy poddasz się na starcie czy ruszysz w wielką podroż ku nowemu.

Nikt nie jest ważniejszy do ciebie, nie jesteś niczyim niewolnikiem, nic nikomu nie jesteś winien, a tym bardziej się dla kogoś poświęcać. Często ludzie oplatają nas w poczucie obowiązku, przez co stajemy się nieświadomie ich niewolnikami. Zaczyna się to niestety od dzieciństwa, a kończy na relacjach rodzinno, zawodowy. Pora przeciąć ten bluszcz powinności i uwolnić się każdy z nas to odrębna jednostka i pora sobie to uświadomić.


Sukces i porażka żyję od lat nierozerwalne bez jednego nie ma drugiego, dlaczego więc tak wielu z nas boji się porażki, jednocześnie pragnąc sukcesu. Właśnie ten strach przed porażką oplecioną dokładnie w wymówki sprawia, że tylko kilka procent ludzi spełnia swoje plany, reszcie niestety pozostaje czekanie, na co dokładnie nie wiadomo. Uświadomienie sobie fak, że sukces i porażka to siostry syjamskie, nierozerwalnie, a tak różne.

Wydostanie się z krepujących schematów to wielka sztuka, ale życie to ciągły wybór połączony ze zmianą, więc może i na ciebie już pora ruszyć w drogę ku lepszemu sobie.

 Ewa Kalinowska

Toksyczni rodzice

czerwca 23, 2018

Toksyczni rodzice

Wbrew pozorom to bardzo powszechny problem, choć nadal jest tematem tabu. Tak czy inaczej niestety tak się dzieje, gdy jesteś od nich zależny i nieświadomie uważasz, że tak ma być, ale im jesteś starszy to czuję, że coś w tym układzie jest, nie tak, a rodzice zamiast wspierać, to wwysysają z ciebie energię i nie chcą się pogodzić, że jesteś dorosły samodzielnym człowiekiem.

Rodzice podobno wiedzą lepiej, co jest dla nas najlepsze, w skrajnych przypadkach, wybierają zawód, nawet męża i mieszkanie obok nich, bo przecież możesz sobie nie poradzić z nowymi obowiązkami, a drugiej strony oni są coraz starsi i cię po prostu potrzebują. Ile znasz takich przypadków z pewnością wiele, niestety nie można nazwać to zwykłą troską, a wielu rodziców to robi by wciąż mieć kontrolę nad życiem swoich dzieci.

Kolejnym przykładem toksycznych rodziców jest obciążanie dzieci za swoje nieudane życie. Bo przecież mogli podbić świat, ale ty się pojawiłeś i poświęcili ci życie, dlatego teraz mają prawo decydować o swoim losie. I nic się nie zmieni dopóki ty sam tego nie zrozumiesz, że w tej relacji to nie ty ponosisz odpowiedzialność za ich życie i nikomu nie jesteś niczego winien. A wręcz czasem możesz odnosić wrażenie, że to oni chcieliby być w twojej skórze, a ty jesteś manekinem, który wypełnia ich polecenia.

Brak wiary w ciebie i to, że możesz mieć swoje plany i marzenia, a ponadto osiągniesz sukces, może przerazić każdego toksycznego rodzica. Przecież ja bez nich, bez ich zgody, tobie się może coś udać szok i niedowierzanie. Zamiast wspierać stwierdzą tylko, że ja głupi to ma szczęście, a po drugie to, co ty z tego masz, i po co ci to? Lepiej byłby gdyś zajął się czymś pożytecznym. I tak niestety często kończy się przygoda z marzeniami.

Chwiejność emocjonalna takich rodziców to norma, nie wiesz w zasadzie, czego się spodziewać, nawet cię nie słuchają, a gdy czasem zdarzają im się przebłyski dobroci to wtedy, są w stanie ci nieba przychylić. Na takiej huśtawce emocjonalnej, sam nie wiesz, jak się zachować, dlatego często odpuszczasz by nie narażać się na krytykę.

Problem z toksycznymi rodzicami pewnie będzie jeszcze przez wiele lat tematem tabu. Gdy tylko czujesz się, że coś jest nie tak, a rodzice mimo pełnoletniości nadal decydują o twoim losie to pora przyjrzeć się sprawiedliwe bliżej i zastanowić, co dalej robić.

Pamiętaj nie jesteś niczyją zabawką, ale odrębną jednostką, która sama decyduje o swoim losie i życiu. Pępowinę należy odciąć jak najszybciej, a najlepiej od razu po porodzie, bo później to już choroba.

Ewa Kalina


Czy jesteś gotowy na zmiany? Skąd się one biorą?

czerwca 21, 2018

Czy jesteś gotowy na zmiany? Skąd się one biorą?

Czasem w życiu przychodzą takie momenty, w których czujemy, że przyszedł najwyższy czas na zmiany, inaczej po prostu się udusimy. W końcu nadchodzi pora na decyzję, która zmieni nasze życie, mimo całej ekscytacji i targającymi nami obawami decydujemy się na nią. Taka radykalna zmiana ma kilka przesłanek, to nie tak, że budzimy się rano i chcemy odmienić swoje życie, jak wszystko w naszym życiu i zmiana to proces. Pora przyjrzeć się sobie z bliska i stwierdza czy już nadszedł na nią czas, a może to tylko chwilowa zachcianka.


Nagły zwrot akcji w życiu to dobry czas na zmiany, nieważne, której strefy życia dotyczy, czy zawodowej czy prywatnej. Taki szok i ściągnięcie na ziemię doskonale pokazuje, że wcale nie było tak idealnie jak nam się do tej pory wydawało. Właśnie przez taki szok, widzimy swój świat z perspektywy. Oczywiście, że na początku możesz być przerażony, czemu tobie się to przytrafiło, ale może właśnie to idealny moment na zmianę, na samorealizację, bo pamiętaj bic w naszym życiu nie dzieje się przypadkiem.

Odnosisz czasem wrażenie, że nie należysz do tego świata, że chcesz od życia więcej, a to gdzie jesteś, to tylko chwilowa przystań. Bo tam gdzieś daleko, czeka na ciebie życie, o którym zawsze marzyłeś. Wiele osób zna to uczucie, ale nic z nim nie robi poddaję się fali życia to, która niesie ich bezwiednie. Może pora się ocknąć i podjąć decyzję o zmianie, przestać się zastanawiać, gdybać, stawiając sobie cel, dążąc do jego realizacji.

Twój wewnętrzny głos wie, że przyszła pora na zmiany, wystarczy już tego czekania w porcie. Ale to od ciebie zależy czy dasz mu dojść do głosu, często na siłę próbujemy go zagłuszyć, a głos, który do nas przemawia uważając za fanaberie. Tylko, że bez ciebie i twojego działania nic się w twoim życiu nie zmieni, tego możesz być pewien. Od ciebie zależy czy będziesz siedział i czekał na to, co przyniesie los czy sam ruszył po swoje.

Twój organizm aż wyje za zmianą, ten ciągły niepokój, znudzenie, takie wewnętrzne niezadowolenie to nic innego jak fizyczne objawy pragnienia zmiany. Żyjesz z dnia na dzień robisz, co musisz, a najlepiej zaszyłbyś się w ciemnym pokoju i stamtąd nie wychodził. Twój organizm pragnie zmiany, wykańcza go rurtyna i szarobura rzeczywistość. Pamiętaj to droga donikąd chyba, że zdecydujesz się na podjęcie wyzwania i zaczniesz walczysz o swoją przyszłość.

Czujesz to w środku, że to ostatni moment na zmianę, albo teraz albo zawsze będziesz żałował ni podjętej decyzji. Tak wewnętrznie wiesz, że pragniesz tego z całych sił, na samą myśl masz dreszcze. Więc Cóż pora zakasać rękawy i brać się za urzeczywistnienie swoich marzeń. To uczucie ma moc sprawczą już się nie boisz, bo wiesz, że to twoje przeznaczenie.

Chęć do zmiany przychodzi w różnych etapach naszego życia, trzeba wsłuchać się nasze ciało nie ignorować jej, bo tylko zmiana napędza nasze życie, koniec z marazmem, pora otworzyć się na siebie i świat.

Ewa Kalina


Koniec z naruszaniem naszych GRANIC

czerwca 20, 2018

Koniec z naruszaniem naszych GRANIC!

Naruszenie osobistej przestrzeni to dla niektórych to chleb powszedni, te wszystkie ciotki dobre rady, niejednemu z nas zalazły za skórę, choć czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że inni nami manipulują. To zdarza się w większości relacji rodzinnych przyjacielskich, czasem nawet jest mylone jest z troską. Przekraczanie granic, może być bardzo subtelne, ale i tak czujemy się przyciśnięci do muru z nożem na gardle.


Szantaż emocjonalny to bardzo łatwy sposób na wykorzystywanie, po prostu w ten sposób niektórzy zrzucają odpowiedzialność na inne osoby. Bardzo sprytny i łatwy sposób by manipulować osobami, które kochają lub im zależy. Przypomnij sobie ile razy stałeś przed wyborem Ty lub ktoś inny, ale zawsze wybierałem podobno mniejsze zło. Może pora już skończyć dla własnego dobra z tym procederem, bo może się okazać, że po prostu jesteś czyimś niewolnikiem.

Nasi najbliżsi mają również na nas sposób, z jednej strony stawiają nas przed faktem dokonanym twierdząc, że to jest dla naszego rzekomego dobra, chodź gdybyśmy mieli podjąć decyzję, byłaby ona zupełnie inne, ale dzięki sile perswazji i odpowiednich argumentach ubrany w kolorowe słówka, nagle to nabiera sensu i się zgadzasz. Często niestety dochodzi do kuriozalnych sytuacji, bo te decyzje niejednokrotnie ważą na całe życie.

Przekroczenie granic zdarza się również w kontaktach przyjacielskich, gdzie dochodzi do manipulowania faktami, czyli powiem ci tylko pół prawdy, a resztę dowiesz się w trakcie, to jest po prostu nie do przyjęcia, a z drugiej strony stare dobre plotkowanie, czyli nietrzymanie języka za zębami. Ile razy spotkała się z taką z sytuacją, że gdy tylko ktoś opuścił pokój od razu zaczęło się go obgadywanie. Uważaj na takie osoby, bo z tobą robią tak samo, a poco ci to?

Niektórzy mają również pasją dobijają już leżących zamiast wsparcia ich wsparcia tak dla zasady, przecież, czego oczekiwałeś, każdy wiedział, że ci nie wyjdzie a ty naiwny czekałeś na cud. Takich ludzi naprawdę trzeba eliminować z życia szkoda na nich czasu i energii. Bo jeśli raz się poddasz to już więcej nie podejmiesz ryzyka i będziesz po prostu tylko i wyłącznie żałować.

To tylko niektóre sposoby na naruszanie naszych granic, nie dajmy się pora nauczyć się je rozpoznawać i walczyć o swoją przestrzeń, a czasem nawet o życie.

Ewa Kaina

Praca marzeń! Jak dobrze wypaść na rozmowie kwalifikacyjnej?

czerwca 20, 2018

Praca marzeń! Jak dobrze wypaść na rozmowie kwalifikacyjnej?

Wymarzona praca jest zasięgu ręki, często mniejsze znaczenie nasze doświadczenie zawodowe, a to jak potrafili zaprezentować się właśnie na owej rozmowie. Na szczęście samo prezentacji można się po prostu nauczyć, by jak najlepiej się sprzedać. Pamiętaj tam pracują też ludzie, więc nie ma, co się bać, bo strach to z pewnością zły doradca. Oto elementy, które składają się na całą twoją prezentację.


Pierwsze wrażenie ma niesamowitą moc, nie wchodź tam jak na ścięcie, uśmiechaj się, podnieś głowę twoja kontaktowość to podstawa dobrej współpracy oprócz twoich wiedzy i umiejętności, rzetelnie rozpisanych CV, ważny jesteś ty sam, jako osoba. Przecież wiesz, że lepiej pracuje się i przebywa z osobami miłymi i zadowolonymi z życia i samych siebie. Do tego właśnie jest potrzebna rozmowa kwalifikacyjna by zobaczyć i poznać człowieka, a nie kartkę ze zdjęciem. Dlatego tak ważny jesteś sam, nie zmarnuj tak ważnej w karty przetargowej, jaką jest osobista prezentacja.

 Wbrew pozorom to Ty nadajesz tron rozmowy, jeśli rekruter będzie wyduszał z ciebie każde zdanie i odpowiedzi, a rozmowa nie będzie się kleić, to przepraszam cię bardzo, ale jakiej decyzji oczekujesz? Jeśli już na pierwszym spotkaniu nie ma z tobą kontaktu, więc się skup i nie oszczędzaj gardła, wszystko możesz wykorzystać na swoją korzyść.

Dlatego tak ważne jest wcześniejsze przygotowanie się do rozmowy po prostu przygotuj się na najbardziej popularne pytania, wplatając w to swoje zawodowe i prywatne doświadczenia.  Tak wiem przyzwyczajono nas, że powinniśmy być skromni i się nie chwalić, ale tu jest wręcz odwrotnie.  Wszystko może zaważyć o twoim przyjęciu, nawet to, że kochasz zwierzęta i udzielasz się w schronisku czy powadzisz bloga. To twoje 10 minut na prezentację, wszystko możesz wykorzystać na swoją korzyść.

Wygląd to już połowa sukcesu tu nie ma, co dyskutować, należy ubrać się odpowiednio do miejsca pracy, a z drugiej strony nie możesz się czuć jak przebrany. Bo będzie to po prostu widać, musisz czuć się dobrze, jeśli nie chodzisz w szpilkach to sobie je daruj, bo możesz najeść się wstydu, a po co ci dodatkowy stres.


Praca marzenie jest w zasięgu ręki o zatrudnieniu często nie decyduje CV i doświadczenie, ale to jak zaprezentujemy się na rozmowie, więc pora się na nią po postu przygotować!

 Ewa Kalina

Kobiety nie dajmy się więcej oszukiwać!

maja 30, 2018

Kobiety nie dajemy się więcej oszukiwać!


Manifest do zdrowego rozsądku, bo inaczej nie da się tego napisać. Ile razy już usprawiedliwiał swojego faceta, bo nie miał dla ciebie rzekomo czasu, był jak to się ładnie mówi zajęty. Pewnie już kilkakrotnie byłaś na granicy wytrzymałości, słomiana wdowa, zawsze wybacza, dając mu kolejną szansę, bo przecież nie umiesz bez niego żyć. Choć podświadomie wiesz, że to nie ma już sensu i szkoda nerwów na ciągłe czekanie, to jednak nie chcesz tego przyjąć do wiadomości, więc nadal czekasz, na co nikt tego dokładnie nie wie.


Niestety widzę coraz więcej takich związków pan i jego ciągłe czekająca cierpiętnica, aż mi się serce kraje, że mądre, piękne i do tej pory świadome siebie kobiety, dały się tak zmanipulować i zapętlić. Tracąc przy tym często wiarę w ludzi i co najgorsze z miłość. Może już czas przejrzeć na oczy, wyzbyć się sentymentów i po prostu pozbyć osobnika, który nie docenia i często po prostu, nie kocha, odcinając tą gehennę, która toczy.

 Moda na zajętość ma się jak najlepiej, ale gdy się kogoś kocha i mu na tobie zależy z pewnością znajdziesz czas na rozmowę, spotkanie nie ma, co już mydlić sobie oczy. Po prostu mu nie zależy, tak jak to powinno być a ty, co całe życie będziesz czekać na akceptację i okruchy miłości. Tak a wiem kobieca wiara jest bardzo silna, ale nikt nie jest z kmienia i lepjj sobie odpuścić i poszukać kogoś godnego siebie, który pokocha nas miłością szczerą i zawsze znajdzie dla nas czas. Przestań karmić się bylejakością bo po prostu będziesz żałować.

Pewnie, że możesz go znów usprawiedliwić, ale co to zmieni, co to da? Właśnie nic skoro jesteś na szarym końcu jego zainteresowań i wszystko jest ważniejsze od ciebie. Szkoda mi takich kobiet, ślepo zakochanych, przyjmujących wszystko na klatę. Chodź koniec końców i tak to z reguły kończy się rozstaniem, bo albo ty nie wytrzymasz, co mało prawdopodobne, bo z reguły jesteś bardziej zawzięta, albo on się po prostu tobą znudzi.

Pamiętaj jesteś najważniejszą osobą na świecie czy to dla ciebie czy osoby, która cię kocha. Tworzycie całość jesteś, jego drugą połówką, siłą i oddechem tworzących jedno, więc koniec poświęcania się.

 Ewa Kalina

Dlaczego mężczyźni nie chcą się wiązać?

maja 29, 2018
Dlaczego mężczyźni nie chcą się wiązać?
















Życie to nie bajka, a tym bardziej komedia romantyczna, dlatego nie wszyscy mężczyźni chcą się wiązać, płodzić dzieci i tworzyć szczęśliwe rodziny. Kobiety, jako opiekunki ogniska łóżko domowego mają wręcz wkodowane, choć nie wszystkie, chęć rozmnażania się i zakładanie rodzin. No cóż niektórych ustawień lepiej nie zmieniać no chyba, że zamierzamy wyginąć jak mamuty. Dziś stoję po drugiej stronie i chcę cię uświadomić droga kobieto, że nie każdy facet to teoretycznie mąż i ojciec twoich dzieci. To nie ma, co krzyczeć, płakać, rzucać się z mostu, trzeba to zaakceptować i po prostu poszukać faceta, który będzie wyznawał takie zasady jak ty o domu i rodzinie. Nie licząc przy tym, że jak dasz się zapłodnić, to ruszy go sumienie i się zmieni.



Nikt mi do szczęścia nie potrzeba. Każdy z nas jest inny, czego innego oczekuje od życia, albo po prostu się sparzył i musi odchorować. Ponadto model macho jest jak najbardziej aktualny, dlatego mężczyźni lubią chodzić na randki i podbijać niewieście serca. On chcę po prostu się bawić, korzystać z życia, a nie wiązać. Dlatego zanim kobieto wpadniesz na w szał uniesień, zakochać się na zabój, sprawdź czy to będzie ci się po prostu kalkulowało. Wiem, że miłość, ale często niestety, uczucia uczuciami, a życie życiem, czasem trzeba wiedzieć, kiedy po prostu dać sobie spokój, by nie stać się po prostu kolejnym trofeum.

Wieczny chłopiec, różni się ich określa również mianem maminsynków, oni niby są związku, ale chcą mieć wciąż otwartą furtkę. Może to po prostu owoc obserwacji i rodzinnych doświadczeń, a może po prostu nie jesteś tą kobietą. Często my kobiety rzucamy się na mężczyzn, oddajemy im serca, a facet daje z siebie minimum. Nie ma, co być na niego złą czy rozczarowaną, po prostu najwyższa pora na rozmowę jak widzicie swoją przyszłość i czy razem. Żebyś nie obudziła się pewnego pięknego dnia i nie stwierdziła, że zmarnowałeś sobie życie, bo wierzyłaś że on cię tak pokocha jak ty, jego czasem niestety lepiej się wycofać.

Nikt nie lubi ograniczeń i wiązania się, choć nam kobietą przychodzi to łatwiej No to nie dla mnie jest to nie lada wyzwanie. Oczywiście, że pięknie i wspaniale jest z dnia na dzień tylko, że niestety tak się nie da. Choć mężczyzna z natury jest myśliwym, a my kobiety chcemy wcisnąć go w miękkie bamboszki i wtedy zaczyna się bunt na pokładzie, bo nikt nie lubi, gdy się go ogranicza, gdy się coś każe. I czasem nasza nadopiekuńczość i robienie ze swych facetów dziecka źle się kończy. Każdy człowiek potrzebuje wolności chwili oddechu, czasem należy puścić go wolno, aby sam wrócił niż trzymać kogokolwiek na siłę.

Związek z drugim człowiekiem to wielkie szczęście i radość, ale i wyzwanie należy pamiętać, że każdy z nas jest inny i wyznaje inne zasady, ma się różne spojrzenia na świat. Dlatego czasem lepiej sobie odpuścić i poszukać kogoś innego niż się okłamywać i wierzyć, że on się zmieni i w końcu założycie szczęśliwą rodzinę bo można się przeliczyć.

Ewa Kalina


Od czego zależy twoja przyszłość?

maja 07, 2018

 Od czego zależy twoja przyszłość?

Każdy człowiek jest wyjątkową jednostką, obdarzoną talentami to niezaprzeczalny fakt. Problem polega na tym czy potrafisz je w sobie odkryć i wykorzystać. Pewnie, że prościej jest szukać wymówek i obarczać innych odpowiedzialnością, za nie, ale co to ci właściwie da. Może tylko chwilowo zagłuszyć poczucie winy, że nie wykorzystało się jedynej szansy, by przeżyć życie tak jak się tego pragnie. Więc, od czego zależy nasza przyszłość, co musisz się wydarzyć, abyś żył tak, jak zawsze o tym marzyłeś? Odpowiedź jest prosta sam musisz tego chcieć!


Podstawą jest odpowiedzialność za swoje życie. Zrzucanie winy na innych jest dobre na krótką metę, ale w perspektywie czasu stajesz się marionetką w czyjś rękach. Oczywiście, że prościej i łatwiej być prowadzonym za rękę, by w razie, czego oczyścić się. Tylko, że to prowadzi donikąd nie masz, o co walczyć, co poprawiać, do czego dążyć. Pora zmienić to podejście i wziąć odpowiedzialność za swoje decyzje, zarówno sukcesy jak i porażki, bo dzięki nim będziesz pragnął rozwoju, stając się coraz lepszym.

Twoja przyszłość zależy również od tego ile razy wstaniesz i będziesz szedł dalej. Pewnie, że łatwiej jest odpuścić sobie po pierwszym niepowodzeniu i stwierdzić, że się do tego nie nadajesz, wracając do szarej rzeczywistości. Przyszłość zależy od twojej determinacji, zawziętości to niezaprzeczalny fakt. Jeśli będziesz pracował działał i mimo porażek w końcu dotrzesz na swój upragniony szczyt. Więc już przestań się mazać, wierzyć w mannę z nieba wstań i idź dalej po swoje życie.

Niestety kierowanie się opinią, innych zawsze się źle kończy. Nie wierz w cuda, że od razu znajdzie się szereg pochlebców, którzy będą cię wspierać i motywować do realizacji swoich marzeń. Sam musisz wiedzieć, co chcesz osiągnąć i że to dobry pomysł na życie. Jedni będą ci zazdrościć, inni nie będą cię rozumiem, a trzeci będą się bać, co będzie, gdy to, czego pragniesz zdobędziesz, więc z założenia będą na nie. Jak wiadomo każdy martwi się o siebie i swoje dobro, więc i ty w końcu zacznij martwić się o siebie i używać własnego rozumu.

Twoje podejście do życia to podstawa, musisz zrozumieć, że to ty jesteś najważniejszy. I od twojego podejścia zależy jak ono jak ono będzie, wyglądało. Twój pomysł na życie nie wszystkim musi odpowiadać, ale gdy ty widzisz tam dla siebie miejsce, to okej, bo świat czeka na takich jak ty. Lecz gdy jesteś niepewny, sam nie wiesz czy tego pragniesz, lub co gorsza ktoś ci to każe robić to sorry, ale nic z tego nie będzie, albo ty staniesz się nieszczęśliwy, bo to nie będzie twoje miejsce.

Pewnie znasz takie osoby, które ciągle pracują, rozwijają się, a ponadto mają czas na wszystko. A ty siedzisz robisz, co ci każą i czekasz na wypłatę. Potem jeszcze zazdrościsz awansu, komplementów. Wiesz, co masz rozumieć, że tamta osoba odnalazła swoje powołanie to, co robić sprawę jej przyjemność, pragnie się rozwijać poznawać dla niej ważny jest sam rozwój, a nie wynik. Może już czas przyjrzeć się sobie i znaleźć takie zajęcie, które będzie cię nakręcić każdego dnia.

Pora może się ocknąć i zawalczyć o swoją przyszłość, podążając drogą, której się pragnie. Oczywiście, że nie będzie to łatwe, ale jaką daję radość i satysfakcję budząc z marazmu życia.


 Ewa Kalina

Dlaczego nie zmienisz swojego życia?

maja 07, 2018

Dlaczego nie zmienisz swojego życia?

 Pewnie nieraz zastanawiał cię fakt, dlaczego jedni osiągają w życiu to, czego pragną, a inni nie. Co decyduje o tym, że jedni osiągają szczyty, a drudzy się tylko im przyglądają? Odpowiedź jest prosta, wszystko zależy od nas samych, tu nie ma innej odpowiedzi, to my kształtujemy naszą rzeczywistość. Dlaczego tak się dzieje? Oczywiście, że możesz szukać odpowiednich wymówek, ale prawda jest taka, że sam nie chciałeś podjąć ryzyka, przykre i przerażające, ale niestety prawdziwe.


Zamiast usiąść i zacząć pracować nad zmianą swojego życia i lepszą przyszłością, wmawiasz sobie, że masz jeszcze dużo czasu, bo jesteś młody, musisz się wyszaleć, a czas nieubłaganie mija. Później dochodzą obowiązki praca, rodzina i znów coś sobie wmówisz by nie zacząć spełniać swoich celów. Co to będzie, gdy spłacisz kredyt, dzieci podrosną, a dzień po dniu, a ty nawet nie ruszyłeś z miejsca?! Ponadto mając pretensje do świata, że masz takie, a nie inne życie. Na emeryturę stwierdzasz, że jest po prostu już za późno, bo, po co i tak kończysz swój żywot w ciągłym poczuciu braku spełnienia.

Uważasz, że ktoś wybawi cię z beznadziejnego położenia, zapuka do drzwi książę na białym koniu i porwie do swojego pałacu. Myślisz, że świat się o ciebie upomni i wyzwoli ze smutnej szarej rzeczywistości. No to muszę cię rozczarować, bo o 99% przypadków tak się nie dzieje. Skoro tkwisz po pas w swoim bagnie to przepraszam, ale sam musisz się z niego wydostać, bo jeśli nie, to będziesz zapadać się coraz głębiej. Pora samemu poznać swoją wartość i nadać sens życiu, nie czekać na nikogo, bo z pewnością się nie pojawi.

Za wszystko w życiu się płaci, czasem, energią, pracą stresem to one prowadzą do sukcesu, ale gdy ty chcesz prowadzić byle, jakie życie i dajesz z siebie minimum robiąc tylko to, co do ciebie należy albo i tego nie, to, jakich rezultatów oczekujesz? Praca nad marzeniami to wyrzeczenia, zaangażowanie, ale jak ty wolisz patrzeć w sufit i nic nie robić ze swoim potencjałem to myślisz, że co się stanie. No właśnie nic, będziesz tkwił tam gdzie jesteś i tyle.

Co bardzo kuriozalne, ale można bać się sukcesu? Myślisz, że to niemożliwe, a właśnie, że tak, bo przynosi on zmiany, wprowadza rewolucje w życie, stawia przed nowymi wyzwaniami. A jak wiadomo spadanie z wysokiego konia boli najbardziej. Dlatego wielu boi się w ogóle podjąć próbę i zawalczyć o swoją przyszłość właśnie, dlatego, że boi odnieść tego sukces i zmian za nim idących.

Ta sama kwestia dotyczy porażki, nie przeraża praca, wyrzeczenia, ale to jak sobie poradzą z porażką. Co powie rodzina, przyjaciele, dlatego nawet nie podejmują próby, oddając życie walkowerem, wolą to niż stracić w swoich oczach i oczach najbliższych czy otoczenia. Ale niestety, każdy sukces jest okuty w porażki to jego nieodłączny element, ale skoro się boisz to nie szukaj winnych i rozgrzeszenia.

Są jeszcze tacy ludzie, którzy wymagają od życia dużo, ale nie chcą dać nic w zamian. Nie pracują, nie rozwijają się, tylko chcą, wierząc w szczęścia albo, co najlepsze, że coś im się od świata należy od tak. No niestety, bez ciebie i twojej pracy, zaangażowania, nic twoim życiu się nie zmieni tego to możesz być pewien.

Zastanów się, co ciebie trzyma i zacznij na tym pracować.

 Ewa Kalina

Samodyscyplina, klucz do wspaniałego życia.

maja 06, 2018

Samodyscyplina, klucz do wspaniałego życia.

Wszystko w życiu w zaczyna się od ciebie i na tobie kończysz, to twoje decyzje i działanie kształtują rzeczywistość. Twoja obecna sytuacja to nic innego jak suma decyzji i działań, które odjąłeś w przeszłości. Nic nie dzieje się przypadkiem nie ma, co szukać winnych, wierząc w pecha lub łut szczęścia. Sam odpowiadasz za swoje życie i to, co się w nim dzieje, skoro jesteś dorosłym człowiekiem pewnie zdajesz sobie z tego sprawy.

 Więc jeśli wiesz, że sam możesz kształtować swoją rzeczywistość to, czemu tego nie robisz. Jasne, że prościej jest narzekać, zazdrościć robią z siebie ofiarę losu skrzyżowaną z cierpiętnikiem. Skoro tak chcesz to proszę bardzo, ale nie żądaj od świata więcej niż sam dajesz. Najwyższa pora, więc zacząć żyć dla siebie, łącząc decyzję z działaniem, odmieniają w ten sposób swoje życie.


Praca nad sobą i realizacja celów to niestety ciężki kawałek chleba, tu już nie ma miejsca na wymówki, jesteś ty i twoje cele. Osiąganie swoich szczytu to nie zawsze podróż pełna euforii radości, a mozolne dłubanie nad zmianą rzeczywistości.

 Ustalenie planu działania wspiera nas, z walką z samą sobą. Po prostu ty wiesz, co masz zrobić nie szukasz wymówek i okazji do rezygnacji. Czasem sam cel i wizja jego realizacji nie wystarcza, potrzebna jest silna wola i samodyscyplina, która będę towarzyszyć ci przy obranym kursie.

Najważniejsze w życiu jesteś ty sam, jesteś jedyną pewno inwestycją we własnym życiu. Czasem lepiej zrezygnować z pseudo mentorów, którzy nie mają pojęcia o tym, co zamierzasz robić. Niestety, ale często rodzina przyjaciele się nie sprawdzają, lecz przy dzisiejszym postępie technologicznych znajdź osoby, które staną się twoją siłą i motywacją, a ponadto będą mogły ci pomóc, w razie, czego.

Jednego jestem pewna inwestycją i tylko regularne systematycznych działanie może zbliżać cię do celu. To właśnie rozwój sprawia, że stajemy się szczęśliwi i dowartościowany. Samodyscyplina to trudna sztuka życia, ale sam wybierz do której grupy chcesz należeć.

Ewa Kalina

Zaplanuj swój tydzień i drogę do sukcesu.

maja 06, 2018

Zaplanuj swój tydzień i drogę do sukcesu.

Jesteśmy mistrzami w samo okłamywani się, dni lecą nieubłaganie, a my czekamy z realizacją naszych planów, przekładając je na weekend, poniedziałek, nowy miesiąc, a nawet rok. Sęk w tym, że to nie zmienia położenia, a karmienie się mrzonkami po prostu nic nie da, bo bez twojego zaangażowania, a przede wszystkim pracy nawet nie drgnie. Pora zacząć wykorzystywać każdy dany nam dzień i małymi krokami realizować swoje założenia. Często nasza rzeczywistości, obowiązki, skutecznie przeszkadzają w pracy nad samą rozwojem.


Nierzadko niestety sami się okłamujemy nie wymagając od siebie więcej niż zostało nam to narzucone, a co najzabawniejsze mamy jeszcze pretensje, że nie jesteśmy wystarczająco docenieni. Pora przyjrzeć się naszemu życiu i oprócz dbania o to prywatne i zawodowe dorzucić kolejny element, jakim jest tak często zapominamy samorozwój. Tydzień to idealny czas by rozplanować sobie zadania i wykorzystać każdy dzień, najlepiej jak tylko jest to możliwe.

Przygotowanie się do nadchodzącego tygodnia to podstawa, większość z nas prowadzi dziennik i kalendarz. Pora, więc je przejrzeć i przygotować się do wyzwań czekających nas w nadchodzącym tygodniu. Często niestety o tym zapominam, po co masz się stresować, nie lepiej się po prostu przygotować. Dzięki temu nie będziesz odkładł zadań do końca tygodnia i nie będą się one kumulowały, a tydzień minie gładko i bezstresowo.

Pora na planowanie, dzięki podsumowaniu wiesz, co i kiedy, nie boisz się, że o czymś zapomnisz, możesz przejąć kontrolę nad każdym z dni. A ponadto wykorzystać je w pełni, czyli rozpisać sobie dodatkowe szkolenia, kursy zająć się realizacją dużych projektów. Po prostu wiesz ile masz na to czasu i zamiast siedzieć i się zastanawiać ty będziesz pracował. To znacznie ułatwi życie, przestaniesz się po prostu szarpać.

Ponadto możesz spokojnie sobie planować czas dla siebie, czytanie książek, realizacja pasji, spotkania. Często, gdy nie zapiszesz tego jako swój cel do realizacji to po prostu nie będzie ci się chciało, a dzięki temu i znajdziesz w sobie siłę i motywację by znaleźć czas tylko dla ciebie.

Lista rzeczy do zrobienia to też jest mega sposób na rozwój, podpisać umowy z iloma klientami, skończyć kurs, pojeździć rowerem, dostać się na ważne spotkanie, konferencję. Cokolwiek by to nie było, oprócz standardowego planu dnia, który pokaże ci drogę wpisujesz sobie cele do zdobycia. To niesamowite motywujące. Nigdy więcej nie stracisz zaangażowania czy prywatnie czy zawodowo, bo osiąganie celu będzie cię nakręca. Nie ma mowy o syndromie poniedziałku, bo już tego dnia będzie zaczynał swoją podróż ku lepszemu sobie.

Można przeżyć życie na wiele sposobów, dzięki planowaniu tygodnie odkryjesz, że życie może być cudowną podróżą pełną wyzwań i sukcesów. Trzeba je tylko mądrze rozplanować by dojść tam gdzie się zawsze pragnęło.

Ewa Kalina





Oblicza i twarze sukcesu?

maja 06, 2018

To musisz wiedzieć by osiągnąć sukces.

 Nieraz pewnie zastanawiałeś się, jak to się dzieje, że jedni osiągają sukces, a inni nie. Oczywiście, że prościej zrzucić to na szczęście, pochodzenie i nie wiadomo, co. Prawda jest zupełnie inna, a do tego prostsza niż myślisz, żadne siły nadprzyrodzone, nie rządzą twoją rzeczywistości, bo ty sam, masz moc twórcą, stworzenia swojego świata. Oczywiście, że prościej jest zazdrościć, obgadywać i czekać na mannę z nieba, karmiąc się wymówkami.
 Pora jednak przyjrzeć się z bliska temu nieodgadnionemu tematowi, jaki jest osiąganie sukcesu. Czy każdy śmiertelnik, zjadacz chleba, może dostąpić tego zaszczytu? Oczywiście, że tak i to nie ma żadnej filozofii, oprócz kilku rzeczy, na które należy zwrócić uwagę.


Najważniejszym elementem tej układanki jesteś sam, na tobie wszystko się zaczyna i kończy. Sam musisz wiedzieć, czego pragniesz od życia. Pewnie, że lepiej jest siedzieć i czekać na Bóg wie, co tylko, nie miej później pretensji, że masz takie życie, a nie inne. Wiem, że nauczono nas żeby zrzucania winy na innych począwszy do rodziców, środowisko tylko, że to twoje życie i to ty za nie odpowiadasz. O tym najważniejszym elemencie często zapominamy o nas samych, a więc jeśli ty sam nie będziesz wiedział, czego chcesz od życia, to wybacz, ale jak sobie to wyobrażasz?

Pora zrobić mały rekonesans i przyjrzeć się sobie, zastanowić się, czego od niego pragniesz. Ale nie szczęścia i bogactwa, bo to dość ogólne, ma być to namacalna rzeczy, domek na wsi, praca na stanowisku x. Już najwyższy czas pozbyć się roszczeń do świata, zacząć wiedzieć, czego się od niego pragnie i iść po to.

Ocknij się i wyjdź z tej mrzonki, to praca i działanie kształtują rzeczywistość. Tu nie ma drogi na skróty i pewnie nigdy nie będzie. Przestań szukać wymówek, weź się za siebie. Nic nikomu nigdy nie spadło z nieba, każdy ciężko w swoim życiu na coś zapracował. Pewnie, że prościej jest narzekać i zazdrość tylko nie licz na to, że w twoim życiu coś się zmieni.

Przestań patrzeć na innych, szukać wytłumaczenia na swoje obecne położenie. Pora zacząć budować swoje imperium mozolnie, dzień po dniu walcząc z przeciwnościami, samym sobą, dokładając cegiełka do cegiełki tworząc swoją przyszłość.

Oczywiście że na początku naszej drogi ku zmianie będzie towarzyszyć ci wewnętrzna motywacja chęć przenoszenia gór. Niestety do końca drogi wytwarzają tylko najwytrwalsi i gdy zostaniesz sam na sam z szarą rzeczywistością może nadejść zwątpienie. Bo nie od dziś wiadomo, że motywacja i wena to dość kapryśne siostry.

Ale jeśli ty będziesz wiedział, po co to robisz i będziesz o tym przekonany, to na pewno starczy ci siły, aby dotrzeć do końca tej drogi. To już nie będzie, miejsca ani czasu, na zastanawianie się, gdybanie to będzie czas na okazanie silnej woli, zawziętości, systematyczności, czyli samodyscypliny.  A niestety nie każdy może się nimi poszczycić.

Sukces ma wiele twarzy i oblicz, ale łączy go trzy cechy cel, działanie i wytrwałość. Bez tych elementów nic twoim życiu się nie zmieni, tak jak tego oczekujesz. Sam wybrałeś swoją drogę którą będziesz wytrwale kroczyć.

 Ewa Kalina

Co ciebie wykańcza? Jak radzić sobie ze zmęczeniem!?

maja 01, 2018

Co ciebie wykańcza? Jak radzić sobie ze zmęczeniem!?

 Brakuje ci siły, zwlekasz się z łóżka, a już najlepiej byś do niego wracał. Jesteś zmęczony i wykończony, już na samą myśl, co czeka cię tego dnia. Nie martw się wielu z nas tak ma, lub miało to nie żadna choroba, to po prostu rutyna cię zabija i wypala od środka. Poukładane życie jest dobre, ale gdy żyjesz jak robot to z pewnością nie będziesz szczęśliwy. Pora przyjrzeć się z bliska twojemu marazmowi, stosując kilka sposobów, które wyrwę się z tej rutyny nadając nowy smak życiu, a dzięki temu powrócisz do żywych, doładowujący się energią.


Rutyna zabija to pewnie, wypala od środka, a ty jadąc na autopilocie, nie wiesz jak przeżyjesz kolejny dzień. Najwyższa pora coś z tym zrobić, wcale nie musi być to spektakularne, ma być nowe, aby mógł się doładować. Niezaplanowana kawa, wycieczka rowerowa, spotkanie, wyjście inna droga do pracy. Sposobów i pomysłów jest tyle ile osób, przestań się zastanawiać i analizować, że brak mi czasu na standardowe czynności, po prostu zrób coś inaczej niż zwykle.

Osoby, którymi się otaczasz mają bezpośredni wpływ na twoje samopoczucie. Jedni wypijają z nas energię, drudzy naładowaną pozytywną energią. Jeśli będziesz przebywał wciąż między osobami, którzy narzekają, marudzą to i ty szybko przejdziesz na ciemną stronę mocy. Ja wiem, że nie jest to proste, ale może pora zrobić na wiosnę małe porządki odnośnie znajomych.

Wiele osób zrzuca odpowiedzialność za swoje życie na innych, przez co stają się w swoich oczach są czyści, choć to złudne wrażenie, bo tak naprawdę nikt za ciebie nie będzie żyć. Słuchanie cierpiętników na pewno nie sprzyja nikomu, a co najgorsze szybko można do nich dołączyć. Wiedz jedno, tylko ty odpowiada za swoje życie, więc nie lepiej spotykaj się ludzi, którzy się cieszą życie i są zadowoleni.

Sensowne dysponowanie swoją energią to sztuka, dlatego odkładanie wszystkiego na ostatni dzień nie ma najmniejszego sensu. Podziel duże zadania na mniejsze części czy wyznać sobie swój dzień zakończenia. Często myślimy, że jesteśmy super bohaterami i zrobimy wszystko na raz. Przez to siedzimy nad zadaniem do rana starając się jakoś je skończyć, mając międzyczasie wyrzuty sumienia. Ponadto przy zużyciu takiej energii nasz mózg musi się zregenerować nawet przez kilka dni.

Wprowadzanie kilku zmian do życia może je diametralnie zmienić, pora odnaleźć w sobie pokłady energii, które są, a które sami usypiam.

 Ewa Kalina

Zdobądź, czego pragniesz!

maja 01, 2018

Zdobądź, co pragniesz!

Zmiana życia to wyzwanie, nie tylko potrzebna jest odwaga, ale samoświadomość. Coraz więcej osób nie zgadza się na życie, które przypadło im udziale, szukając rozwiązań i pomysłów na to by zmienić swoją rzeczywistość. Pozostali niestety wpadają w pułapkę zazdrości, zawiści i oczekiwań. W ten sposób oczywiście nie zmieniają swojego położenia, a raczej znacznie je pogorszając. Pora, więc na ciebie, zamiast czekać, wprowadzić kilka zmian swoje życie i zdobyć to, czego pragniesz!


Wiara w siebie czyni cuda, oczywiście, że prościej karmić się wymówkami tylko, co to da, no właśnie nic! Na początku nigdy nie jest łatwo, brak wsparcia, rzucanie kłód pod nogi, tylko, że to jest naprawdę normalnie. Jeśli ty nie będziesz wierzył w siebie i w swoje marzenia, to nikt nie będzie. Więc przestań czekać i liczyć na cud, czy czekać na gotowe. Jeśli sam nie zapracujesz to po prostu nic się nie zmieni.

Cel w życiu nadaje mu sens, ja wiem, że dom, rodzina, praca mogą absorbować, tylko zadaj sobie pytanie gdzie w tym życiu jesteś ty sam? No właśnie, często jesteśmy jego elementem, nie częścią, pora już to zmienić. Nie ważne, ile zajmie to czasu, siły najważniejsze, abyś się nie poddał, walczył o swoje miejsce na ziemi, cieszył się sukcesów i wyciągał lekcje z porażek. Stwarzając sobie alternatywny świat, który stanie się twoją ostoją. Bo w razie, czego staniesz dla siebie jedynym oparciem, choć mam nadzieję, że nigdy się o tym nie przekonasz.

Walka ze swoimi słabościami, ograniczeniami cechuje zwycięzców. Jeśli odpowiada ci takie życie, jakie masz to w porządku, ale gdy chcesz więcej to musisz przygotować się na trudy podróży, która zostanie nagrodzona bardziej niż będziesz się tego spodziewał. Więc nie poddawaj się przy pierwszych niepowodzeniach, bo czas i tak upłynie, a po co masz żałować.

Przestań się zastanawiać, analizować, oglądać za siebie, bo to nic nie da, patrz optymistycznie w przyszłość i na zmiany, które w tobie codziennie zachodzą. Każdy ma chwile zwątpienia i zawahania, ale szybko należy się z nim otrząsnąć i iść po swoje.

Wprowadzanie zmian we własnym życie, wymaga nie lada siły i odwagi. Pomyśl, co masz, do stracenia, to my decydujemy o swoim życiu więc wykorzystaj tą jedyną szansę którą dostałeś od losu.

 Ewa Kalina

Jakość życia, a demony, które trapią?

maja 01, 2018

 Jakość życia zależy od nas samych, to my jesteśmy jego sterem i okrętem? Choć sami często szukamy problemów, które bezpośrednio wpływają na nasze codzienne życie. Pora sprawić by życie stało się piękną podróżą ku szczęściu, a nie klatką pełną ograniczeń i pułapek. Najważniejszy w życiu jesteś ty sam, jeśli będziesz szczęśliwy to i wszyscy dookoła tacy będą. Pora przestać oglądać się przez ramię za tym, co było słuchając innych, zacznij żyć na własny zasada, nadając jakość i sens swojemu życiu.


Czekanie na to, co przyniesie los, to dość wygodna taktyka. Zamiast samemu walczyć o swoje miejsce na ziemi, przez pracę, wytrwałość i podejmowanie decyzji, a przez to  stawianie czoła porażką. Zakładamy, że samo odbijanie piłeczek wystarczy. No niestety nie, jeśli sam się nie ruszy, to w twoim życiu nic się nie zmieni. Chcąc nadać sens i znaczenie zacznij samemu je kreować.

Branie odpowiedzialności za życie to sztuka, oczywiście, że prościej jest zrzędzi i obarczać innych za swoje niepowodzenia. Ale co to da, no właśnie nic. Jeśli same nie zapragniesz polepszenia, jakości swojego życia to nikt za ciebie tego nie zrobi. Jednego możesz być pewien, nie ma złych decyzji, choć rezultaty mogą być różne, to najważniejsza jest akcje i próba zmiany położenia.

Wytrwałość z realizacji zadania to ciężka i trudna droga. To ona kształtuje charakter i zmienia życie. Nic nie przychodzi łatwo i spontanicznie, ale gdy już przyjdzie, to wywróci twoje życie o 180 stopni. Bez ciebie i twojej pracy nic się w nim nie zmieni tego możesz być pewien.

Każdy element życia jest istotny, by była w nim harmonia musi być równowaga między życiem prywatnym i zawodowym a samorozwojem. Często w codziennej gonitwie, zapominamy o tym najważniejszym elemencie, o nas samych. A pamiętaj, jeśli ty nie będziesz szczęśliwy, że samym sobą to nic nie będzie cię cieszyć.

Pisanie z czarnych scenariuszy to wielki problem, zamiast skupić się na tym by zrobić coś jak najlepiej, my tracimy energię na to, co będzie, gdy się nie uda. Pora zakończyć ten straszny proceder, skupić się na tym, co tu i teraz, zamiast gdybać i krakać. Nasze podejście i myśli mają moc sprawczą, po co sam ściągasz nieszczęście. Gdy przyjdą takie myśli, szybko zastąpię pozytywnymi, a stanie się to twoim nawykiem.

Zmienianie, jakości życia jest proste, wystarczy przejąć ster, skończyć z gdybaniem i czarnowidztwem, bo to dzięki pracy zmienia swoje życie, a nie czekaniem na ochłapy.

 Ewa Kalina

Ogarnij się! Stres na krótkiej smyczy.

maja 01, 2018

Ogarnij się! Stres na krótkiej smyczy.

Żyjemy w ciągłym pędzie, będą często w niedoczasie, pragniemy jak najwięcej wycisnąć życia, przez to często dopada nas stres. Który może nas spotkać w każdej chwili, pora już przestać się go bać i powalczyć jak równy z równym? Pewnie myślisz, że to niemożliwe, a jednak da się go poskromić i uwiązać na krótką smycz, by już nigdy więcej nie krzyżował planów i nie pożerał w najmniej odpowiednim momencie.


Plan dnia jak najbardziej się przyda, wpisywanie swoich obowiązków i ich hierarchia powoduje, że wiesz, co masz robić i wcześniej możesz się przygotować. Stres kocha niepewność i wykorzystuje ją bez zawahania, tylko czeka na chwilę zwątpienia, aby ogarnąć twoje ciało i pokrzyżować plany. Przejmij kontrolę nad nim, nie daj się zaskoczyć, pora zawalczyć o swoją przestrzeń i postawić mu granice, nie dając więcej pola do manewru.

Skup się na jednym zadaniu, poświęcił tyle czasu ile potrzeba, przestań się oszukiwać, że zrobisz wszystko nas, bo z pewnością to się nie uda. Pamiętaj stres tylko na to czeka. Pewnie nieraz miałeś takie wrażenie, że pracowałeś cały dzień a, jednak mimo kilku rozgrzebane zadań, nic nie skończyłeś. Najwyższa pora z tym skończyć i robić je po kolei, zacząć jedną, skończyć, zabrać się za następną. W ten sposób nie będziesz czuł, że zmarnowałeś dzień nie wpadniesz w popłoch, a stres nie zacznie cię po prostu zżerać.

Często żyjemy w przeświadczeniu, że jesteśmy w półbogami, możemy wszystko, niestety przy zderzeniu z rzeczywistością często się rozczarowujemy. Przestań, więc marzyć tylko wyznacz sobie cel zakasaj rękawy i do dzieła. Nie czekaj na ostatnią chwilę, wyznacz sobie swój termin zakończenia, by na spokojnie jeszcze raz wszystko przejrzeć i podsumować. To nasza praca i zaangażowanie kształtuje rzeczywistość, samo myślenie, że czegoś nie zdążysz zrobić, powoduje, że stres przychodzi mimo woli, zabierając siłę i energię, pora z tym skończyć.

To ty jesteś początkiem i końcem swojego świata, przestań szukać winnych, czy odpowiednich wymówek. Stań przed lustrem i w końcu użyj tą osobę, z którą naprawdę jesteś. Jeśli ty nie będziesz się kochał i szanował to i twój świat będzie nieszczęśliwy. Stres to naturalna emocja, ale to od ciebie zależy jak daleko mu pozwolisz mu wejść z swoje życie.

Pora zaakceptować stres, zamiast z nim walczyć, pora postawić mu jasno określone granicę. To ty jesteś jego panem, więc zacznij z nim być, przewidując jego kolejny krok, a nie czekając na cios.

 Ewa Kalina

Osiągnij maksymalną koncentrację przy każdym zadaniu!

kwietnia 27, 2018
Kancentracja

Umiejętność koncentrowanie się na zadaniu jest niczym wpadanie w trans. Nie czujesz wtedy zmęczenia, upływającego czasu, jesteśmy tylko my i zadanie do wykonania. Pewnie, że prościej jest użyć swoich super mocy na rzeczy, które lubimy robić, ale koncentracji można nauczyć się i używać, na co dzień. Pomyśl ile zyskałbyś wtedy czasu dla siebie, nie odkładając często w nieskończoność zadań, nie szukając wymówek po prostu usiadł i zrobił swoje. Często, to nie samo wykonanie zadania jest trudne, ale jego rozpoczęcie po prostu je wyolbrzymiam, ale dzięki określeniu początku i jego końca wszystko stanie się możliwe.


Określenie konkretnego zadania to podstawa, musisz wiedzieć do tego ile jest do zrobienia w danym przypadku i tak długo siedzieć, aż to zrobisz. Dość drastyczne, ale niesamowicie skuteczne. Dlatego te duże rzeczy należy dzielić na mniejsze części. Nasz mózg uwielbia wiedzieć gdzie jest i co ma do zrobienia, wtedy wykorzystuje wszystkie swoje i siły by je zrealizować i mieć po prostu z głowy. To najprostszy i najskuteczniejszy sposób na realizację zadań. Po prostu oszukaj swój umysł, pokaż mu dokąd ma dojść, bo inaczej będzie jak zwykle, mózg będzie tylko czekał na chwilę nieuwagi by jak najszybciej wydostać się z potrzasku próbując różnych sztuczek. Dzięki pokazaniu mu gdzie jest koniec da z siebie 300% normy, bo będzie wiedział, że później czeka go relaks i odpoczynek.

Rozpraszacze to nasz chleb powszechnie, można napisać wiele książek na ten temat, który i tak się nie wyczerpie. Moda na bycie na bieżąco niestety nie sprzyja koncentracji. Odrywanie się od zadań nie dość, że męczy zabiera energię to po prostu zaczyna nam się odechciewać. Pora pozbyć się rozpraszaczy z naszego otoczenia. Zacznij od wyciszenia telefonu, powiadomień wszelkiej maści. Zajmiesz się nimi jak skończysz. Znasz pewnie to uczucie, że pracowałeś cały dzień, a nie zdążyłeś w sumie nic konkretnego zrobić, ponad to jesteś wręcz wykończony, najwyższa pora z tym skończyć.

Często niestety sama motywacja to za mało, zderzenie z rzeczywistością bywa bolesne, czasem tą kwestię trzeba rozwiązać siłowo i zmusić się do zrobienia czegoś. A, jak wiadomo zarówno wena jak i motywacja są dość kapryśne, więc nie mam za bardzo, co na nie liczyć, trzeba usiąść i zrobić swoje. Często szukamy różnych wymówek by tylko odsunąć w czasie zadanie, ale nie martw się poczucie winy i tak da ci we znaki, więc sam wybierz.

Pora przestań się oszukiwać i zamiast na czas, zacząć pracować na akord, zadaniowo. Przyniesie to wręcz spektakularne rezultat, by wkrótce koncentracja na zadaniu, stała się twoim nawykiem.

 Ewa Kalina

Siepacze marzeń, dlaczego niektórzy są zawsze na NIE.

kwietnia 27, 2018

Siepacze marzeń


Szukanie dziury w całym stało się dla niektórych wręcz misją i celem w życiu. Pewnie znasz takie osoby, które zawsze są na NIE, co by to nie było. Zawsze znajdą odpowiednią argumentację by zrównać z ziemią nawet najciekawsze pomysły. Walka z wiatrakami i ciągłe podcinanie skrzydeł może skończyć tragicznie, a mianowicie przystąpić do grona siepaczy marzeń. Najwyższa pora przyjrzeć się tym osobnikom z bliska, bo zazwyczaj są to o zgrozo najbliżsi. Kto by pomyślał, że rodzina, przyjaciele mogą niszczyć twoje marzenia, a przy okazji i ciebie?


Niektórzy naprawdę z czystym sumieniem życzą dobrze, próbując uświadomić, że ten pomysł, niekoniecznie może się sprawdzić. Dbają o twoje dobro, nie chcą abyś się rozczarował przy zderzeniu z rzeczywistością. Oczywiście, że wszystkie rady, należy brać pod uwagę, ale pamiętaj, to ty decydujesz o tym jak ma wyglądać twoje życie.
Z drugiej strony jak wiadomo, każdy martwi się o siebie i pod tą puchatą pierzynką zatroskania, znajduje się mały haczyk. Jeśli twoje marzenie zostanie zrealizowane, to już nic nie będzie takie samo. Twoje życie się zmieni, ale i ich również, rodziny, przyjaciół. Wbrew pozorom jesteśmy ze sobą połączeni, ale czasem trzeba siłowo uciąć pępowinę i nie dać się przywiązać na krótkim sznurku.

 Są osoby które zazdroszczą odwagi, wytrwałości, pracowitości przez to będą starały się, zniszczyć twoje plany i cele. Usilne powtarzają, że nie ma to sensu. Ich pobudki mogą być różne od braku odwagi nad przejęciem steru we własnym życiu, po strachu przed zmianą lub od tak dla zasady, bez przyczyny.  Należy na nich uważać, bo można bardzo łatwo zostać ich kumplem polującym na kolejne ofiary.

Choć tak naprawdę największymi siepaczami marzeń, jesteśmy my sami. Szukający wymówek, czekający na odpowiedni moment, okazję, łut szczęścia. A tak naprawdę do spełnienia planów, nie ma drogi na skróty, jesteś tylko ty, twój cel i praca nad nim. Jeśli ty będziesz wiedział i wierzył, że to, co robisz jest słuszne, to nic cię nie zatrzyma, od ich realizacji.

Pora skończyć słuchać bredni, wsłuchując się w eter, bo on przeważnie nic dobrego nie przynosi. Wiedz jedno nie ma głupich, marzeń dopóki ktoś ich nie zrealizuję. Pora zacząć słuchać siebie, bo to w końcu twoje życie i ty będziesz zbierał sukcesy i porażki nie inni.

 Ewa Kalina

 
Copyright © Ewa Freya. Designed by OddThemes