wtorek, 21 listopada 2017

Jak skończyć rozpoczęte zadanie?


Jesteśmy kapryśni, często rozpoczynamy jakieś zadanie, a nie potrafimy, go skończyć pomyśl, jaki świat byłby cudowny, gdyby wszyscy kończyli to, co rozpoczęli. Nie byłoby niespełnionych artystów na etacie czy ludzi, którzy nienawidzą swojego życia, przykłady można mnożyć w nieskończoność. Zakończenie swojego postanowienia nie jest wcale taki proste, to droga pełna wyrzeczeń i wielkiego wysiłku. Z łatwością porzucamy projekty, plany, marzenia, bo brak nam czasu, zapału, cierpliwości a może, bo ktoś nam tak doradził.

Najwyższy czas samemu zdecydować, co nam sprawia przyjemność, oczywiście początkowy zapał uleci, a zostanie tylko ty i twoje zadanie, a jak już wiesz rzeczywistość jest brutalna, odbiera nam siłę, a daje zmęczenie oraz narzuca na nas masę obowiązków. A do tego jest jeszcze twoje zadanie, które powinieneś wcisnąć w kurczącą się dobę. Tak właśne tak to wygląda, ciągła walka z samym sobą.

Po pierwszym załamaniu będziesz sobie wmawiał, że to tylko odpoczynek, że ci się to należy i przyda, lecz za kilka lat zrozumiesz, że po prostu nie wykorzystałeś swojej szansy i się poddałeś. Najwyższy czas obudzić się z letargu o pięknym życiu, w którym wszystko jest łatwe, proste i czeka na ciebie. Jeśli chcesz nadal w to wierzyć, to twoja spawa, ale jeśli chcesz coś zrobić ze swoim życiem to czas na twój pierwszy krok.

Czas, aby zdobądź wiedzę, na temat, który cię interesuje, rozejrzyj się na rynku, to tylko wstęp do całej zmiany, najważniejsze i tak jest twoje działanie, bo zanim idzie doświadczenie, które właśnie kształtuje życie. Nie ma co się oszukiwać bez ciężkiej pracy nic się w twoim życiu nie zmieni, nie ma nawet mowy o wymarzonym życiu.

Uwielbiamy podziwiać, zachwycać się innymi ludźmi i sukcesami, a wszystko rzucając na ich rzekomy talent i tu zaczynają się schody, bo moim zdaniem talent to tylko procent z całości, reszta to intensywne ćwiczenia i żmudna praca. Nie ważne, o jaką dziedzinę chodź, więc zastanów się, czy twoja zachcianka to świadoma decyzja i obierz odpowiednie kroki, aby zacząć nowe życie.

To samo dotyczy kwestii zdobywania nowych doświadczeń jest to cudowne, uważam, że to, co widzieliśmy i przeżyliśmy, jest nasze, ale skakanie z miejsca na miejsce może sprawić, że lata lecą, a ty stoisz w miejscu, bo znowu zaczynasz coś nowego.
Doby plan nie zaszkodzi bez niego ani rusz, to twoja lista zadań, przepis i oczywiście tylko twoja chęć i zaangażowanie, ale skoro dzięki planowi wiesz, dokąd idziesz, to nie ma problemu.

Każde zadanie wymaga od was mnóstwo wysiłku i oddania, ale dzięki planowaniu wiesz, jak się to skończy i to jest kolejny krok do sukcesu, oczywiście, że będą targały tobą wątpliwości. Będziesz coraz bliżej celu, ale musisz wiedzieć jedno, tylko ty możesz zmienić swoje życie, nie licz na gwiazdkę z nieba, a przy odrobinie wytrwałości każde zadanie uda się, skończy.

Ewa Kalina


Jak pozbyć się wątpliwości?


Strach przed klęską często sprawia, że nie podejmuje wyzwanie, boimy się, że nasze decyzje z perspektywy czasu okażą się błędne i niestety często nawet nie zaczynamy. Większość z nas przy podjęciu decyzji ma wątpliwości, ale trzeba mieć świadomość faktu, że jeśli nie za ryzykujemy, to nigdy nie ruszymy z miejsca, a nawet będziemy się cofać. Życie po swojemu to nie lada wyzwanie oczywiście im bardziej będziesz się nad tym zastanawiał, tym bardziej będziesz dochodził do wniosku, że to nie ma sensu.

Kolejna genialna strategia, to czekanie na to aż z nieba spadnie na odpowiedź, ale tak z pewnością się nie stanie, a czas ucieka, gdy wątpliwości coraz więcej. No niestety ich nie da się pozbyć, one są czymś normalnym, a wręcz nas chronią. Wiem, że są przeważnie nastawione na niepowodzenie, porażkę, ale może już czas podzielić je na dwie części za i przeciw i wtedy łatwiej będzie podjąć decyzję. Bo w innym przypadku wciąż znajdujesz się w tym samym punkcie.

Przygotowywanie się bez końca to też jedna uników naszego umysłu, tak wiem jeszcze chwila i będziesz w 100% przygotowany i tak mija tydzień, miesiąc, rok, a ty wciąż coś ulepszasz, poprawiasz tylko odsunąć moment pokazania się świat i tak zawieszeniu czekasz a wątpliwości, że jesteś jeszcze nie gotowy, trzymając się tak mocno, że możesz, nigdy nie ruszyć z miejsca. Jakby to powiedzieć nigdy nie będziesz wystarczająco gotowy, to niezaprzeczalny fakt, najlepszym sposobem jest praktyka i ciągły rozwój.

Zmianom zawsze towarzyszy ryzyko i wątpliwości nie da się ich pozbyć, uciszyć, ale jeśli pozwolisz, aby rządziły twoim życiem, to nic się z nim nie zmieni, ani czekanie, ani dobre rady czy też wieczne przygotowanie się. Jeśli nie zaczniesz działać, to nic się w twoim życiu nie zmieni.


Ewa Kalina

poniedziałek, 20 listopada 2017

Każdy z nas jest niewolnikiem.


Podobno czasy niewolnictwa minęły bezpowrotnie, ale czy na pewno jesteśmy od niego wolni, ludzie to istoty stadne i często nie widzimy niczego złego w tym, że robimy tak, jak nam każą. Myśląc, że to nasza decyzja stajemy się niewolnikami, bo zakładamy z góry, że wszystkie odchylenia zostaną źle odebrane i często rezygnujemy z siebie. W końcu, co może być złe w odgórnie zaplanowanym życiu, narodziny, szkoła, praca, rodzina, trumna, cóż można chcieć więcej, skoro tak żyją wszyscy, pewnie jest najlepsze.

Dawanie z siebie więcej niż ogół po pierwsze nie jest dobrze odbierane, więc nawet jak mamy marzenie i pomysł na siebie to dajemy sobie spokój, nie wiadomo, czemu odpuszczamy sobie, po prostu wydaje mi się, że przesiąkamy szarą rzeczywistością i wychodzimy z założenia, że i tak nie ma szansy na lepsze życie niż wszyscy dookoła.

Życie z dnia na dzień też ma swoje uroki, po co masz się martwić w końcu i tak nie jesteś nic w stanie z tym zrobić. Odrób swoją pańszczyznę w pracy, powiedz, jakiego masz złego szefa i nic z tym nie rób, po co masz się martwić na zapas. Skończyłeś studia, więc to wystarczy, po co masz się dokształcać, już przecież wszystko wiesz, a po drugie każdy wie, że liczą się kontakty, a nie umiejętności.

Po co masz spełnić swe marzenia, dziś lepiej poczekać do jutra, na pewno to będzie to lepszy dzień, by zacząć działać, a tak w sumie to masz dobre życie, po co masz się męczyć. Dlaczego masz myśleć i samemu analizować telewizja daje wszystko na tacy i nie przekłamuje faktów, tam są tylko rzetelne i prawdziwe fakty, po co masz się denerwować?

Idź za tłumem, wiadomo, że i tak nic nie zmienisz, po co się wychylać a po drugie wiadomo, że stare jest dobre. Praca na etacie ci wystarczy to bezpieczeństwo i nie musisz się martwić, odrobisz swoje i z głowy, własna działalność nikomu się to nie opłaca, wszyscy plajtują, lepiej trzymaj się tego, co pewnie.

Czasy, w których rzeczy materialne definiują status społeczny, mają się jak najlepiej, teraz nie liczy się sam człowiek, jako wyjątkowa indywidualna jednostka tylko to, co na sobie nosi. Oczywiście, że musisz mieć kilka par butów, torebek czy sukienek, nie masz pieniędzy, to weź kredyt przecież, co to za problem. Wychodzi kolejna kolekcja, musisz ją mieć, przecież nie możesz być z tyłu. Ja się pytam, gdzie w tym wszystkim jest sam człowiek jego indywidualny styl, sposób wyrazu, nie ma, jest tylko masa. I tak marnujemy swoje życie w tej wielkiej machinie konsumpcjonizmu, która stawia na ilość nie, na jakość, co dalej będzie, nie chcę nawet o tym myśleć.

Wnioski proszę wyciągnąć samemu.


Ewa Kalina

poniedziałek, 6 listopada 2017

Jak podnieść się z kolan?



W życiu każdego z nas przychodzi niestety taki moment, gdzie wszystko wali się jak domek z kart, twoje dotąd spokojne i poukładane życie zmienia się pasmo nieszczęść i niepowodzeń. Znajdujesz się wtedy sam na zgliszczach rzeczywistości i nie potrafisz wstać. Nie wiedząc, od czego masz zacząć, i zastanawiasz się, czy w zasadzie warto się dalej szarpać, jak to i tak nie ma sensu.

Wiem, życie jest okrutne i nie masz na wszystko wpływ, ale co zrobić, trzeba iść dalej, musisz uświadomić sobie przede wszystkim fakt, że nic nie wybawi cię z problemu, jeśli sam nie będziesz tego chciał. Musimy niestety liczyć tylko i wyłącznie na siebie, nie ma złotej rady jak to zrobić, każdy z nas jest inny, ale jeśli sam nie będziesz chciał, wstać i żyć dalej, to nikt tego za ciebie nie zrobi.

Przyczyna naszego problemu jest ważna, ale nie wolno robić tego pod wpływem emocji, bo albo ty będziesz wszystkiemu winny, albo wszyscy inni, a czasem odpowiedź może być bardziej skomplikowana, niż ci się wydaje. Daj sobie na wstrzymanie, wtedy łatwiej będzie rozgryźć problem i nie dopuści do jego wystąpienia w przyszłości.

Czas wzmocnić ducha walki, pomyśl, ile razy dostałeś kopa od życia? Ile razy podniosłeś się, będąc silniejszym? Przypomnij sobie to jeszcze raz i zrób to samo, co w poprzednim, po prostu je pokonaj. Zamykanie się i wałkowanie od nowa zaistniałej sytuacji nie sprawi, że poczujesz się lepiej, a tym bardziej, że problem się rozwiąże. Mamy tendencję do samozagłady, ale przestań się biczować, bo to nic nie da. A może, co najwyżej wywołać jakąś chorobę.
Im bardziej będziesz się szarpał i myślał o problemie, tym większą krzywdę sam sobie wyrządzasz, po prostu przestań się zadręczać. Uspokój się i przeczekać kilka dni, a na spokojnie przerobisz temat.

W życiu nigdy nic nie jest ani czarne, ani białe doskonale to wiesz ze swojego doświadczenia, tak samo i z faktu, że nie ma sytuacji bez wyjścia i każda z nich niesie ze sobą coś nowego. Ciężko jest przeżyć kryzys, ale to jak będzie długo trwał, zależy wyłącznie od ciebie.

Ewa Kalina

Dlaczego marnujesz swoje życie?


Wszyscy dookoła wiedzą, jak masz żyć, co jest dla ciebie najlepsze, co masz jeść i w co się ubierać i tak egzystujesz z dnia na dzień, zakładając, że tak ma być, a nie przyszło ci czasem do głowy, że to nie twój scenariusz na życie, a do tego to życie tak szybko ucieka. Czasami czujemy, że nasz czas został zmarnowany, nie to nie jakieś brednie! Zastanów się, co robisz w tym miejscu i czy na pewno, miało to tak wyglądać?

Żyjesz wciąż przeszłością albo rozpamiętuje bolesne doświadczenia, które nie dają ci iść do przodu, uwielbiasz zadręczać się swoim niepowodzeniami, a do tego wychowałeś sobie tak wielki lęk i strach przed porażką, że już nie możesz i nie masz zamiaru więcej ryzykować. 

Tylko czekać na kres życia. Wiem, że nie można ot, tak ruszyć z miejsca, ale może, chociaż spróbuj żyć, w przeszłości już nie zmienisz za to przyszłość, może być cudowna, tylko zacznij działać w teraźniejszości.

Życie jest jak mapa z ukrytym skarbem, jeśli wiesz, dokąd idziesz, to tam dotrzesz, nie ma, co do tego wątpliwości. Jakie są twoje plany cele na najbliższy czas? Co, chcesz osiągnąć, wiesz to, czy wciąż miotasz się, między zostawiam gwiazdą rocka a malarzem? Z pewnością będzie łatwiej, jak będziesz posiadał mapę, bardzo ułatwia życie i sprawia, że mamy napęd do jej realizacji. Może starczy już tego wegetowania.

Najwyższy czas, by zacząć wysłuchiwać się swoje wnętrze, wiem, że wszyscy wiedzą lepiej, ale jakie jest twoje zdanie, nie możesz bez końca dusić swoich potrzeb, bo prędzej czy później pękniesz. Zacznij żyć dla siebie, nie baw się w zbawcę świata.

Pewnie również dajesz pożerać wampirom energetycznym, nie to niestety nie żart, toksyczni ludzie i toksyczne relacje mogą nas męczyć latach. Często przez strach przed samotnością, a czasem z powodu przyzwyczajenia, wybieramy mniejsze zło, ale czy na pewno. Chcesz, żeby ktoś wypijał z ciebie energię i siłę?

Marnowanie sobie życia nie jest wcale tak łatwo sztuką, ale czasem sami poddajemy się i nie walczymy o swoje, przez to żyjemy, jak żyjemy, może czas, aby się zastanowić i coś w życiu zmienić.


Ewa Kalina

niedziela, 5 listopada 2017

Wiesz, dokąd idziesz? Co daje wyznaczanie celu?


Wiele biografii jest świetnym przykładem na to, że jeśli wiesz, dokąd zmierzasz, to z pewnością tam dotrzesz. Mimo przeciwności losu, przeszkód czy porażek, to właśnie daje wyznaczanie celu. To nie jakieś opowieści skrypty, zasada jest prosta, nie ma, co się ociągać i czekać na cud, praca nad spełnianiem swoich marzeń powinna być dla nas najważniejsza. Przestań się oszukiwać, czekać na cud, lepszy moment, on i tak nie przyjdzie. To jak żyjesz i jak zamierzasz żyć, to nie jest wina kraju, rodziny, szefa, kosmitów, ale twoja i tylko twoja, ale wierz, w co chcesz.


Narzekanie na brak motywacji i czekanie na mannę z nieba to dość powszechna choroba, świat jest oczywiście zły, trzeba mieć znajomości lub bogatych rodziców, a zresztą, po co i tak się nie uda. Lepiej wypić piwo i pooglądać serial, oni to mają tam dobrze, i tak mija niepostrzeżenie życie, bo taki żuczek nieboraczek zawsze będzie mieć pod górę, więc, po co się starać. Tak w sumie to i tak nie wiesz, dokąd zmierzasz i co chcesz, więc nie możesz sobie pomóc, po to właśnie jest wyznaczanie celów. To jest jak odnalezienie mapy skarbów, ona pokazuje tylko drogę, ale żeby zdobyć skarb musisz tam iść pokonać smoka, orki i niechęć ludzi. To nie jakaś sztuczka, bo bez twojego działania nic się twoim życiu nie zmieni, nawet jakbyś miał swoje cele wyryć paznokciami na ścianie i pomalować złotą farbą.

Spełnianie marzeń to ciężki chleb, wciąż napotykasz ograniczenia i problemy skaczesz, miotasz się, szukając najlepszych rozwiązań, ale wiesz, dokąd idziesz, stawiając czoło przeciwnościom. Żeby tego było mało, w twojej głowie rodzą się kolejne marzenia, ty wiesz, że je spełnisz, bo masz odwagę iść po swoje.
Każdy cel składa się z małych kroków i z nich tworzy się całość, nikt nie osiągnął sukcesu bez pracy wytrwałości, pokonywania własnych słabości, ale ty już to wiesz, że nie ma takiego celu, którego nie da się osiągnąć. Po prostu, jeśli cel jest duży, to wymaga więcej czasu.

Każdy pragnie żyć na 100%, aby to zrobić, musisz znaleźć czas na podsumowanie, jest świetnym sposobem na udowodnienie sobie, że nie przeleżało się tego tygodnia, miesiąca czy roku. Takie podsumowanie to świetna sprawa pokazuje ci, gdzie jesteś i ile jeszcze potrzeba pracy. Dzięki temu będziesz brał z życia całymi garściami, gdy widzisz cel, przed oczami, nagle wymówki nie istnieją, bo ty masz plan i wyznaczoną drogę, przecież nie możesz sam siebie zawieść i nagle uświadamiasz sobie, że nie ma rzeczy niemożliwych, brzmi abstrakcyjnie, spróbuj, bo wszystko zależy od ciebie.


Ewa Kalina

Jak w końcu podjąć trudną decyzję?


Codziennie podejmujemy decyzje mniej lub ważniejsze, problem pojawia się wtedy, gdy ich podjęcia ma wpływ na nasze dalsze życie. Często długo rozmyślam, a nawet targają nami wątpliwości, boimy się konsekwencji, i niekiedy zdarza się tak, że zrzucamy na innych decyzję. To jest zwykłe tchórzostwo, uważając to za rodzaj wyjścia ewakuacyjnego w postaci, możliwość zwrócenia z siebie odpowiedzialności. Przyszedł najwyższy czas, by samemu wziąć odpowiedzialność za siebie.

Jak przygotować się do tego zadania, trzeba po prostu zebrać informacje dotyczące naszej decyzji, opinie innych osób? Musisz wiedzieć, jak wpłynie ona na nasze życie, czy da możliwość rozwoju, czy warto. Trzeba wypisać wszystkie za i przeciw żeby nie żałować, podejmowanie decyzji na gorąco rzadko okazuje się trafne, więc oby być pewnym musisz przeanalizować. Bez takiego przygotowania jest duża szansa na popełnienie błędu, a po co marnować czas na coś, co nie przyniesie nam satysfakcji.

Wyznaczanie terminu podjęcia decyzji jest ważnym krokiem, nie pozwala nam odkładać w nieskończoność, załóż konkretny dzień. Poczujesz się lżej, bo będziesz wiedział, ile masz czasu, nie ma co przedłużać męki, lepiej zająć się Inną sprawą niż tkwić w martwym punkcie. Gdy masz wyznaczony termin, łatwiej jest ci skupić się na przeanalizowaniu informacji, które zdobyłeś. Nie patrz na innych, nie porównuj się, zdecyduj, wypisz wszystkie plusy i minusy I nie oszukuj sam siebie, nadszedł ten dzień, w którym masz podjąć. Po prostu zrób to, nigdy nie będziesz miał pewności czy dobrze zrobiłeś, ale lepsza jest twoja świadoma decyzja niż czekanie na to, co los przyniesie. Można nawet latami się zastanawiać, marzyć, ale nigdy nie podjąć decyzji.

Gdy już to zrobisz i podejmiesz decyzje, to nie ma, co już się rozwodzić, zastanawiać, bo przyszedł czas na realizację, tracenie energii i czasu na dalsze rozmyślanie nie ma już większego sensu. Wątpliwości będą zawsze, ale na szczęście nie ma takiej decyzji, której nie da się zmienić, pamiętaj, musisz uświadomić sobie i być przekonanym, że w tym momencie wybrałaś najlepiej, jak się tylko dało.
Najważniejsze jest podjęcie decyzji i działanie. Stanie w martwym punkcie nic nie przyniesie, bo nawet zła decyzja jest lepsza od jej braku.


Ewa Kalina

piątek, 27 października 2017

Stawianie granic innym ludziom.


Mamy prawo żyć na własnych zasadach i nie wolno nikomu nauczać nam swojego zdania. Bo w końcu, kto ma wiedzieć lepiej niż my, co jest dla nas najlepsze. No właśnie nikt. Czasem niektórym wydaje się, że wiedzą lepiej, ale niestety tak nie jest. Jeśli pozwolimy ingerować w nasze życie, to zawsze będziemy nieszczęśliwi, bo skąd ktokolwiek ma wiedzieć o naszych planach i marzenia. Pamiętaj to twoje życie, twój wybór jak chcesz żyć, po prostu nie wolno nikomu decydować o naszym losie. Najwyższy czas nauczyć się stawiać granicę.

Większość z nas nie chcę robić problemu, gdy ktoś łamie nasze zasady, wtedy albo nic nie mówimy, albo cichutko próbujemy protestować, co i tak nic nie daje. Czas z tym skończyć, musimy twardo trzymać się swoich zasad, bo jeśli my nie będziemy bronili swoich granic, to nikt tego nie będzie robił. Ludzie będą sobie na coraz więcej pozwalali, musimy powiedzieć, że nie życzymy sobie, aby ktoś naruszał nasze granice. Niestety trzeba twardo przedstawić swoje zasady, aby druga strona zrozumiała, że nie wolno przekraczać im tego punktu.

Świat jest pełen niedowiarku i zazdrośnika, którzy w imię zasady i tak się nie uda, próbują nas wciągnąć do swojego klubu, trzeba zrozumieć, że niektórym po prostu nie warto tłumaczyć, bo i tak nie zrozumieją. Rozmowa na argumenty też często nie ma większego sensu, po prostu lepiej sobie odpuścić. Po co masz się denerwować, czas pokaże, czy lepiej siedzieć i narzekać, czy pracować i spełniać swoje cele. Odpowiedź może być tylko jedna.

Poświęcanie się dla innych i na siłę trzymać ich przy sobie nie ma większego sensu, no cóż, takie jest moje zdanie. Zastanów się, czy warto zapomnieć o sobie i swoich zasadach na rzecz osób, które i tak tego nie doceniają. Szanowanie samego siebie to pierwsza zasada bycia szczęśliwym człowiekiem. Usilne zabieganie o kogoś w perspektywie czasu nie będzie miało większego sensu, więc po co masz dawać się pomiatać.

Utrzymanie granic to nie lada wyzwanie, zawsze musimy być czujni, ludzie muszą się nauczyć, co wolno, a czego nie, ale to nasze życie i nasze decyzje.


Ewa Kalina

czwartek, 26 października 2017

Kobieta niezależna.


Czasy wieży i księcia na białym koniu minęły już bezpowrotnie, dziś kobiety postrzegane są nie, jako ozdoba, ale partner. Musiało upłynąć wiele wieków, zanim kobiety stały się niezależne i mogą cieszyć się z tego przywileju. Duża część kobiet świetnie potrafi łączyć obowiązki rodzinne z zawodowymi, odnosząc na obu polach sukces, w końcu nadszedł ten dzień, że kobiety wyszły z męskiego cienia, są doceniane i mają w sobie dość siły, by pokazać to światu.

Kobieta niezależna wie, że może stworzyć związek idealny, nie, nie czeka, aż ktoś łaskawie ją poderwie, sama idzie na polowanie, z drugiej strony nie trzyma się kurczowo mankietu. Tego kwiatu pół światu. To samo dotyczy pozostałych aspektów życia, choćby pracy, jeśli coś jej nie odpowiada lub nie spełnia jej oczekiwań, po prostu szuka kolejnej.

Pewność siebie kobiety niezależnej nie wynika z jej cwaniactwa, ale z poznania swoich mocnych i słabych stron, wie o sobie wszystko, dlatego wierzy w swoje możliwości, dzięki temu nie daje się wplątać sieć negatywnego myślenia. Ona wie, dokąd zmierza i już nie czeka na gwiazdkę z nieba, po prostu nie boi się podejmować decyzji.

Stałaś się samowystarczalny, nie może czekać w nieskończoność, bo to ona decyduje o swoim losie, nauczyła się, że narzekanie nic nie zmienia, a jedynie zabierać cenną energię i czas, dlatego zakasła rękawy i bierze się do pracy. Doskonale wie, że co chce osiągnąć, i musi sama wypracować. Idzie po to i nie potrzebuje sztabu ludzi do poklepywanie po plecach, sama świetnie się motywuje. Jak każdemu i jej zdarzają się i porażki, ale kobieta niezależna zawsze wstaje z kolan, a do tego nie szuka pocieszenia, wie, że musi iść dalej i ryzykować, bo jeśli nie ona to nikt nie zmieni jej świata.

Kobieta niezależna to nie wymysł jest to kobieta dwudziestego pierwszego wieku, mądra wartościowa, niezależna osoba. Inni zazdroszczą jej charakteru i determinacji, ale ona zrozumiała, że życie to nie bajka, po prostu dostosowała się do otoczenia i przestała grać księżniczkę na wieży.


Ewa Kalina

Weź życie we własne ręce!!!


Slogan jak z murów opuszczonych kamieni tylko w zasadzie jak to zrobić by życie wyglądało, tak jak chcemy. Zasada jest jedna, gdy ty stoisz i czekasz, inni pracują i prą do przodu, tak niestety, świat się nie zatrzyma i nie spytać, czy idziesz, wyrzucić się na śmietnik, gdzie nikt nie będzie o tobie pamiętał. Chcesz żyć tylko na opłatach i resztkę czy brać to, co ci się należy. Bycie odpowiedzialnym za siebie to najważniejsza i jedyna misja w naszym życiu. Bez ciebie nic się w nim nie zmieni albo to zrozumiesz, albo świat cię przeżuje i wypluje, bo nie jesteś w stanie nic mu zaoferować.

Użalanie się nad sobą to głupi pomysł, bo nic nie wnosi w nasz życie, no cóż, jeśli nie będziesz chciał, rozwiązać problemu, to on sam się nie rozwiąże. Przestań zrzucać odpowiedzialność na innych, to, co cię spotyka, jest wynikiem twoich decyzji, czas to zaakceptować. Jeśli ty czegoś nie postanowi I nic z tym nie zrobisz, to zostaniesz w tym samym punkcie, czas stawić czoło przeciwnościom i przestać wierzyć, że inni mają łatwiej, prościej, nie, nie mają. Po prostu się nie poddali, a twoje życie dzięki tobie wygląda tak, jak wygląda.

Robienie z siebie ofiary losu, która ciągle ma pod górkę to też metoda, ale pomyśl, ile jeszcze czasu ktoś będzie się nad sobą litowa. Ja wiem mama z nieba, amulety szczęścia i takie tam, ale już wystarczy, jesteś dorosłym człowiekiem. Nikt już nie będzie wiecznie podcierał ci nosa, weź się za siebie, a wszystko zacznie się układać. Nie samo dzięki twojemu zaangażowaniu i pracowitości.

Szanowanie swojego czasu to nie jakiś wymysł, oczywiście, że przyjemniej jest na kawie z koleżankami albo na plotkach w czasie pracy. Zastanów się, co to wnosi do twojego życia, no właśnie nic, a czas ucieka. Tak samo, jak spotkania z ludźmi, których jedyną pasją jest krytykowanie i narzekanie, po co masz, nasiąka straszną chorobą. Daj sobie spokój, powinieneś szanować swój czas i korzystać z każdego spotkania i wydarzenia ile się tylko da. Musisz wiedzieć, co masz zamiar wynieść ze spotkania czy kursu, nie idź na żywioł. Czas, który poświęcasz innym ludziom czy sytuacją mija bezpowrotnie, jak go wykorzystasz, zależy tylko od ciebie.

Cierpliwość podobno jest pierwszą cnotą sukcesu ze mną stoi pracowitość, no niestety nic nie dzieje się z dnia na dzień, wszystko musi mieć swój czas. Żeby, jako owoc dojrzeć, to samo dotyczy cię i twoich celów, powoli małymi krokami, ale do przodu. Każdy musi swoje odczekać i pracować nie ma i nigdy nie było drogi na skróty.

Wzięcie odpowiedzialności za swoje życie to nie lada sztuka, której uczymy się całe życie, trzeba w końcu zdecydować czy żyjesz na własnych zasadach, czy robił za tanią siłę roboczą twój wybór, to zawsze był tylko twój wybór.


Ewa Kalina

środa, 25 października 2017

Co ciebie trawi od środka?


Świetnie potrafimy sami się niszczyć, nasze myślenie i złe nawyki są w stanie odsunąć nas od spełnienia marzeń. Nie zawsze to my jesteśmy winni, że myślimy tak, a nie inaczej, ogólnie narzucone normy i szablony myślenia sprawiają, że podążamy ślepo udeptanymi ścieżkami, nie to nie kiepski żart. Zdaję sobie sprawę, że każdy myśli, że jest wyjątkowy, ale tak naprawdę jest zaprogramowany, szkoła, dom, rodzina, trumna. Takie jest założenie, tak powinniśmy żyć, a wszystkie odstępstwa od reguły są tępione przez otoczenie.


Życie na własnych zasadach to ciężki chleb, ale najpierw trzeba mieć odwagę, żeby podjąć decyzję i brnąć tą drogą, od tego wszystko się zaczyna, niestety przesiąknięci szarą rzeczywistością, po prostu bójmy się zaryzykować w końcu mamy gdzie spać i co jeść, a do tego jest nam przytulnie i bezpiecznie. Więc, po co mamy ryzykować dla niewiadomej, i tak przez strach rozpływają się nasze marzenia o zdobyciu świata, boimy się wyjść z jaskini i sprawdzić, czy naprawdę świat jest tak zły i nas pożre.

Nasz mózg jest jak nasz organizm, gdy będziesz go karmi byle czym to taki się stanie, zaśmiecanie umysłu, życie osób z filmów, seriali sprawia, że przestaniesz żyć własnym życiem. Zamiast robić coś dla siebie, ty poświęcasz godziny dni, a nawet lata na czyjeś życie, czy to niestraszne. Porównując się z tymi fikcyjnymi postaciami wzmacniacz sobie przekonanie, że świat jest okrutny i zły i lepiej niż się nie wychylisz ze swojej norki.

Zazdrość to dość powszechna cecha, bo każdy widzi to, co chcę, czyli sam czubek góry lodowej, jakim jest sukces, a cała reszta, praca poświęcenie, energia, idzie w zapomnienie. Niestety potrafimy być strasznymi zazdrośnika, a do tego potrafimy świetnie zmniejszać, czyjeś zasługi. Nawet nie chcę, mi się wspominać o takim przekonaniu, że coś się należy za darmo, no niestety tak nie jest i jeśli czegoś nie wypracujesz, to niczego od życia nie otrzymasz.

Najwyższy czas zacząć żyć, swoim życiem, a nie tym seriali czy innych osób, bo gdy ty stoisz w miejscu, oni się rozwijają i nawet nie zauważysz, kiedy przeminie twoje życie, a ty staniesz się małym zgorzkniałym jaskiniowcem, który nadal boi się wyjść.


Ewa Kalina

Dlaczego warto zacząć działać?


Świetnie potrafimy się oszukiwać, wmawiać sobie, że od jutra zaczniemy robić coś ze swoim życiem, ale przychodzi jutro, i znów to samo opanowaliśmy sztukę szukania wymówek do perfekcji. Bo tak w zasadzie, dlaczego mamy zacząć działać, wszyscy mówią o samym rezultacie lub ewentualnie o przeszkodach, które możemy spotkać po drodze. Oczywiście te uwagi są bardzo cenne, ale wyprzedzają pierwsze podstawowe pytanie, czas może dowiedzieć się, dlaczego powinniśmy się rozwijać? A nie odrabiać przysłowiową pańszczyznę. Najwyższy czas, by zrozumieć, po co nam ten pot i łzy.

Na początku każdego celu podobno powinno stworzyć się plan działania, a może trzeba odpowiedzieć sobie na jedno bardzo proste pytanie, po co chcesz to robić? Od niego zaczyna się cała twoja przygoda, bo powody muszą być szczery i przede wszystkim twój, pamiętaj, to nie mają być marzenia kogoś innego czy też moda. Musi to być szczera chęć, bez niej nie ruszy z miejsca, bo to nie będą twoje plany. Przez to zaangażowanie szybko się spali i zacznie się niekończące odsuwanie na jutro.

Przychodzi czas, by troszkę wybiec myślami w przyszłość i powiedzieć sobie, co to ci da, co będziesz z tego miał, jeśli zaczniesz realizować swój cel. Wizualizacja w tym konkretnym przypadku jest wręcz wskazana, ale ona nie ma pochłaniać całej swojej energii, po prostu wyobraź sobie, co będzie, a tak się stanie. To świetny przykład kija i marchewki, ale czasem trzeba.

Mam nadzieję, że wiesz, jak wyrabia się nawyk, tak, przez mozolne powtarzanie jakiejś czynności, tu właściwie przychodzi czas na udowodnienie swojej silnej woli. Bo to od niej zależy czy osiągnie swój cel, tak czasem niestety trzeba się zmusić, aby nasz mózg wiedział, że tak trzeba i nie szukał genialnych wymówek. Ten etap nikomu z pewnością nie przypadnie do gustu, ale kto wygra tę walkę, ten spełni marzenia, albo wrócić do punktu wyjścia.

Przygotowanie się bez końca do spełnienia marzeń jest dość powszechne, z każdej strony atakują nas motywujące książki, kalendarze, złote myśli, genialne plany działań, a ty siedzisz i pragniesz z całych sił żyć. Myślisz, że jak rozpiszesz swój dzień od świtu do zmierzchu, zaplanujesz tydzień, to coś się zmieni, no cóż, nic się nie zmieni, po prostu znów znalazłeś sobie świetną wymówkę, która marnuję twój czas i energię. Planowanie jest dobre, ale tylko plany zrealizowany ma sens, nigdy nie będziesz przygotowany na sto procentach, pamiętaj o tym.

Przestań zazdrości i porównywać się z innymi tak, więc temu, tamtemu się udało, a pracowali podobno mniej niż ty. Nie wolno tak myśleć, nic im się nie udało, oni na swój sukces zapracował, ty, zamiast spalać się i narzekać na swój ciężki los, przestań czekać na cud i weź się za pracę. Każdy sam pracuję na swój sukces, ale jak chcesz tracić czas twoja sprawa.

Na zakończenie coś dla za bardzo zmotywowany, nie narzucaj sobie zbyt dużo, bo po prostu tego nie udźwigniesz, rób coś regularnie, a rezultaty same przyjdą. Wiesz już wszystko, ja już nie przeszkadzam.


Ewa Kalina

Przepis jak zmarnować sobie życie.

Wbrew pozorom bycie nieszczęśliwym człowiekiem to sztuka, oczywiście wiem, że spadają na ciebie wszystkie plagi, a to, czego się dotkniesz, zamienia się, w sam wiesz, co. Choć wciąż Czekasz i masz nadzieję, że w jakiś magiczny sposób spłynie na Ciebie szczęście, choć w sumie to już dawno powinno być, to jednak unieszczęśliwianie i kładzenie sobie kłód pod nogi to twój chleb powszedni. Bo przecież tylko ty masz przechlapane, inni mają lepiej, chcesz jeszcze sobie dokopać, co ci szkodzi, przecież wiesz, lepiej na pewno nie będzie, może być tylko gorzej. Jesteś w końcu pechowcem i twoim przeznaczeniem jest być nieszczęśliwym.

Najwyższy czas byś przestał brać odpowiedzialność za siebie w końcu życie celebrytów i sąsiadki jest dużo ciekawsze, im wszystko się udaje. Nie to, co twoi znajomi szkoda gadać, załóżcie stowarzyszenie narzekający, będzie łatwiej żyć. Tak masz rację, w sumie to lepiej nic nie robić, bo z pewnością się nie uda, dużo prościej posłuchać o czyimś życiu i je złośliwie skomentować.

Grzebanie w przeszłości i ciągłe dręczenie się to też świetny sposób na samozagładę, tak, więc świat jest zły, a ludzie są podli, a do tego twoje rany wciąż krwawią, bo nie możesz przecież wybaczyć i iść dalej. A w sumie to nie twoja wina, że spotkało cię tyle strasznych rzeczy, wszyscy są winni tylko nie ty, weszli z buciorami w twoje życie i je zniszczyli. Najlepiej to dalej żyć przeszłością i dawać się wykorzystywać, jak już cierpieć to długo i mocno.

Każdy to wie, że inni mają lepiej, bo mieli bogatych rodziców chody u pracodawcy, a do tego mają wspaniałych partnerów, a ty co w żuczku nieboraczku, gdybyś miał to wszystko, twój los byłby na pewno innych, a tak żyjesz w swojej dziupli.

Wiesz, to doskonale po prostu nie wolno ci się wyróżnia, musisz być taki jak wszyscy, nie możesz chcieć czegoś więcej, chcesz być krytykowany i wyśmiewany. Przecież wszyscy tylko czekają, aby cię obgadać, musisz poruszać się bezszelestnie być wręcz niewidoczny, nie, nie wolno ci wyjść przed szereg, bo jak to nie wypada.
Tak pokrótce można zmarnować sobie życie, ale ty to wiesz najlepiej, więc już nie przeszkadzam.


Ewa Kalina