środa, 17 maja 2017

Kobiety na balu sylwestrowym.


Sylwester, jeden z najważniejszych dni w roku, jego magia obiega, cały glob, z jednej strony jest końcem i czasem podsumowań a z drugiej radością początku, nowych wyzwań. Dziś, gdy w końcu doprosiłam, się o zdjęcia z sylwestra nie mogłam, powstrzymać się od napisania notatki na ten temat, a dokładnie dotyczących kobiet, które tam były i zostały uwieńczone na owych zdjęciach.

Jak wiemy, w tym roku moda sylwestrowa obejmowała, wszystko, co się świeciło od złota, srebra po cekiny, brokaty, każda z kobiet pragnęła wyglądać jak najpiękniejsza choinka i wcale nic w tym złego ja jestem, typem sroki a zresztą sama miałam, złotą sukienkę.


Podczas oglądania owych zdjęci przypomniały mi się niektóre zachowania kobiet, które niektórych mogły, denerwować, a przynajmniej odstawały od reszty. 

Zacznę od kobiet, które już na wejście miały min jakby były tam z łaski, były takie wymięte i nawet hity Martyniuka nie przyspieszyły im bicia serca. Takie zmęczone a w tańcu przelewające się przez ręce swoich partnerów wystarczyłoby dla nich tylko łóżeczko albo chociaż śpiwór. Nie wiem, czemu takie osobny przychodzą, na bale skoro po prostu ich nie lubią, męcząc swoim jestestwem wszystkich dookoła, albo wręcz prosząc o dobicie ich.

Inna sprawa wygląda z kobietami, które pozostałe wręcz nienawidzą, bo są piękniejsze, lepiej ubrane wystylizowane a co najgorsze przyszły z paczką znajomych, ale same, czyli nie ma nad nimi żadnej kontroli. A żeby było, śmieszniej te po kilku kieliszkach chcą, zapoznać się z całą salą co każda z nas uzna za zagrożenie. Kobiety odnalazły świetny patent po prostu, gdy taka zaczyna kręcić się koło stolika albo – co gorsza – faceta cały stolik pod namową kobiet gwałtownie się podrywa i pędzi, na parkiet tańcząc, tak długo aż ta sobie sama nie pójdzie, w końcu głupio jest, siedzieć samemu przy pustym stoliku. I nie będzie, miała, na tyle refleksu jest, duża szansa, że zacznie nowy rok samotnie.

Oczywiście na każdej imprezie sylwestrowej musi się znaleźć para mistrzów tańca zajmująca pół parkietu, każdy na nich patrzy i podziwia, skaczą jak sarenki, cóż za kondycja.

Duża ilość alkoholu nie sprzyja nikomu a przede wszystkim osoba, które są wrażliwe z natury, a potem oglądamy, takie zaryczane panny w palarniach a jak się spytasz, co się stało, powie, że nie trzeba się martwić. Tyle z moich sylwestrowych wspomnień.

Ewa Kalina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz