wtorek, 11 października 2016

List do prawie męża

Kiedyś byłam samotna, oj bardzo samotna, aż postanowiłam napisać list do mojego przyszłego męża/ konkubenta.


List do prawie męża

Drogi prawie mężu,

Mam Ci tyle do powiedzenia, mamy wspólnie tyle do przeżycia, czas płynie, a ciebie jak nie ma tak nie ma. Obawiam się, że miałam szansę Cię spotkać, no niestety, pewnie stwierdziłam, że jesteś za fajny,  za przystojny, mądry dla mnie i pewni odpuściłam.

Dziś pewnie bym się na Ciebie pewnie rzuciła bez zastanowienia, może zabrakło jednego mrugnięcia, może i mniejszej zazdrości ze strony moich znajomych, którzy zbudowali mur względem świata zewnętrznego i ja jako samotna księżniczka na wierzy wciąż wierzyłam, w twoje rychłe przybycie, niestety tak się nie stało.

Ja wcale nie jestem wybredna, stwierdziłam to po tym co jem :) . Bądź jaki zechcesz, duży mały, gruby, chudy tylko bądź, a najlepiej mój.

Może i nie jestem samotna, ja po prostu mam debet uczuciowy, lub jak wolisz jestem singlem z wyboru, tylko ze wybór wcale nie należy do mnie.

Czekam na ciebie z utęsknieniem.

Pozdrawiam Cieplutko

Twoja prawie żona.

Miał być to żart, niestety prawda okazała się całkiem inna, pozdrawiam wszystkich czekających na mężów i zony, mam nadzieje, że też się wam uda, spotkać księżniczkę lub księcia.

Ewa Kalina  
Zapraszam:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz