czwartek, 8 czerwca 2017

Co robimy odruchowo ?


Człowiek to jednak skomplikowany gatunek, wykonujemy czynności, które w perspektywie nie mają większego sensu, ale wykonujemy je automatyczni tak z przyzwyczajenia. Ta kwestia dotyczy każdego z nas i nie ma wcale co zaprzeczać, o ile naprawdę nie zdajemy sobie jeszcze z tego sprawy.

Zacznę może od kuchni, lodówka to podobno najbardziej molestowane i maltretowane urządzenie w domu, nie licząc wibratora. Każdy czy to w dzień, czy w nocy idzie do jej światła jak zahipnotyzowany i często nie dlatego że jesteśmy, głodni tylko tak od niechcenia sprawdzamy, nasz spichlerz. I to jest tak odruchowa czynność, wracasz, skądś idziesz, do lodówki, chodzisz, bez celu po domu idziesz, do lodówki, jesteś na diecie to akurat zły przykład, tak czy inaczej lodówka stanowi centrum domowego życia, wcale nie stół.

Kontynuując, kwestię wyposażenia kuchni skupmy się na mikrofalówce, z którą rywalizujący człowiek kontra maszyna Czy zdążysz wyłączyć ustawiona mikrofalówkę sekundę przed ustalonym czasem niczym bohater filmów, proszę państwa cóż za emocje. No przyznaj się sam przed sobą, że tak nie robisz.

Podczas spacerów, gdy byłam, mała często skakałam po płytach chodnikowych, i nadal mi to zostało, gdy mam dobry humoru lub też druga kwestia, gdy idę w szpilkach, czy choćby łażenie po krawężniku, niby dla fanu, ale ten kawałeczek musisz przejść jak po linie.


Im więcej pracuję, z ludźmi, tym bardziej jestem przygotowana na cię riposty, niby z żartu, ale hierarchie zawsze trzeba potwierdzać. Gdy wzrasta, nasza pewność siebie przychodzą, nam one z łatwością świetnie odnajdujemy się w świecie niby żartów, ale gdy jesteśmy młodzi i mamy takie przeświadczenie, że wszyscy są, dobrzy taki żarcik pod naszym adresem bardzo boli, przeżywamy, go cały dzień nie mogąc, darować sobie tego, że nie wykorzystaliśmy szansy. O to nie trzeba, się martwić takie umiejętności same przychodzą, tylko nie przesadzaj, bo będziesz ripostował co najwyżej do lustra.

Ja miałam do niedawna taki malutki problem z mejlami, tylko szkoda, że wysłanymi, a mianowicie ja dzięki kartce i długopisowi jakoś nie potrafiłam ich czytać na komputerze i wysyłałam przed uprzednim sprawdzeniem, rozwiązałam, problem po prostu je drukuję, chyb nigdy nie odzwyczaję się od słowa pisanego.

I tyle odnośnie do moich spostrzeżeń.


Ewa Kalina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz