poniedziałek, 19 września 2016

Seksoholizm.

Seksoholizm.
Choroba o podłożu psychologicznym, psychoruchowym, bo jak wiadomo mózg u niektórych osobników łączy się bezpośrednio z genitaliami. A najlepszym przykładem są mężczyźni, poddani impulsowi, pięknej kobiety i zachowaniu się zawartości ich spodni.

Choć ja jestem ciekawa czy można dostać rentę na ta przypadłość, zaburzenie , jak zwał tak zwał.
Skąd się seksoholizm bierze i jak długo trzeba chorować (współżyć), żeby w niego wpaść, tego nie wiem, ale kilka praktyk z ich leczenia, aż kusi się o soczysty komentarz.

Wszyscy seksoholicy na terapii, która moim zdaniem jest potrzebna jak kobieta po menopauzie w programie 500 plus, w jednym budynku trzyma się za ręce, na głodzie, pewnie cięci na siebie jak zoofil na młode kozy, niektórzy już pięć godzin bez orgazmu. Tam to się musi sperma po nogach lać.
A przy tym próbują zrozumieć że bez dziesięciu orgazmów dziennie da się naprawdę żyć, czując się pewnie jak dziecko po nieudanej aborcji.

A teraz krótka charakterystyka, seksoholik nie szuka dużej ilości stosunków z jednym partnerem, ale z wieloma, bardzo sprytne. W sumie jest taki nieopodatkowany zawód, dzięki któremu można połączyć przyjemnie z pożytecznym i zagrabić pieniądze,

A, tak serio każda choroba, zaburzenie jest straszną traumą, życzę wszystkim szybkiego powrotu do normalności, choć często wyłączony mózg (podczas orgazmu) może się odbyć na zdrowiu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz