Zacznij żyć na własnych zasadach?



Każdy z nas powinien mieć świadomość, że sam decyduje o swoim losie, nie ma, co temu zaprzeczać, choć mam wrażenie, że niektórzy nadal wierzą, że ich los zależy od siły wyższej. Wolą iść utartymi szlakami narzekając i przekonując się, że taki los jest im pisany. Inni natomiast wierzą w odmianę swojego losu w magiczny sposób, wierząc w przeznaczenie, które nigdy nie nadchodzi, niestety, myślenie życzeniowe nie sprawdza się w rzeczywistości. Garstka postanowiła wziąć życie we własne ręce i przeżyć je tak jak tego pragną i zaczyna się niewiarygodnie trudna sztuka, która ma początek w naszych głowach. Wyrwanie się z tego szablonu, który został nam narzucony, wcale nie będzie proste, ale nie, niemożliwe.


Jak wiadomo najtrudniejszy pierwszy krok, czas na małe pranie mózgu i weryfikację tego, co do tej pory uważałeś za słuszne? Zastanów się skąd w tobie ta umiejętność czarnowidztwa, przekonania, że świat jest zły, a ludzie potrafią tylko wykorzystywać i oszukiwać. Kto ci nakład tych śmieci do głowy, no kto nauczył cię, że coś nie ma szans na powodzenie, rodzice, znajomi, środowisko, tylko skąd oni to wiedzą? Z własnego doświadczenia, wątpię, po prostu ktoś im również nakład śmieci do głowy, które rozprzestrzeniają się jak zaraza, że nic nie warto, że się nie uda.

Zaniżona samoocena i brak wiary we własne możliwości to też żadna nowość, a spróbowałeś czy tylko założyłeś, że to nie ma sensu. Tych przykładów można mnożyć, wyrywanie skrzydeł to normalna rzecz, po prostu jedni cię nie rozumieją, odradzając podążanie za marzeniami, jako nazwijmy to, rodzaj troski, a drudzy po prostu ci zazdroszczą. Zastanów się, to ich czy twoje życie i dlaczego czyjeś zdanie, czy opinia ma wpływać na twój ogląd świata. Masz swój mózg, no to zacznij go używać, zacznij robić swoje, i nie zastanawiaj się za długo.

Najwyższy czas już przestać marzyć i zacząć wdrażać postanowienia w życie, jak wiemy, praktyka czyni mistrza, ale jednak odrobina teorii przed startem z pewnością nie zaszkodzi. Aby nie było tak łatwo, zanim staniesz się mistrzem, musisz się napracować, nie ma innej rady. Nie licz na mannę z nieba i że coś wyjdzie ci za pierwszym razem, do perfekcjonizmu dochodzi się latami, wiec przestań wyrywać sobie włosy z głowy i pracuj.

Dążenie do celu to niestety ciężki kawałek chleba, a do tego nie wiesz, co może spotkać cię po drodze, czas przestać się zastanawiać i działać. Gdy już oczyścisz swój umysł ze śmieci, przychodzi czas na działanie i pracę nad sukcesem.


Ewa Kalina

Share this:

1 komentarz :

  1. dokladnie tak, rowniez uwazam , ze nie ma sensu ogladac sie na innych tylko nalezy isc wlasna droga.Pozdrawiam :)Artur.

    OdpowiedzUsuń

 
Copyright © Ewa Kalinowska. Designed by OddThemes