środa, 22 marca 2017

Rowerzyści !!!


Idzie wiosna ptaszki ćwierkają, kwiaty rozkwitają, ludzie się zakochują i widać wszystkie ukryte skarby na trawnikach. Ach w końcu świeci, słońce aż człowiekowi chce się żyć na pełnych obrotach. Oprócz tych miłych elementów i sezonu na warzywa przyszedł i czas na cyklistów, zmora nie tylko kierowców, ale i pieszych.

Najbardziej denerwującym typem rowerzysty jest kamikadze w plastikowym kasku, tak, tak to ten gość w obcisłym stroju, okularach do pływania i słuchawkach w uszach. Lansuje swoje muskularne uda i pośladki wszystkim panią i panom zręcznie mijając ich w korkach. Wdychając zapachy miejskiej dżungli, bo wiadomo, że nie od dziś spaliny sprzyjają naszemu metabolizmowi i lepszemu samopoczuciu, co jeszcze jest, ważne jego jednośladowe porsche również zasługuje, na uwagę, kosztuje tyle, co nie rzadko samochód. Więc albo nasz kamikadze wyrywa na lędźwie lub jego płuca uwielbiają, świeże zanieczyszczenia
Pirat rowerowy jest niebezpieczny, ale w zasadzie dla siebie, no cóż, ten osobnik ma świetne referencje, by zostać ofiarą selekcji naturalnej. Język ruchu drogowego jest mu całkowicie obcy, mimo że jet jednym, którym posługuje się cały świat. On nie musi przestrzegać żadnych zasad jego siła i refleks są w jego mniemaniu niezawodne. Panie Boże, świeć nad jego duszą.

Chodniki też mogą stanowić trasę rowerową, choć przeważają na niej panie wracające z cmentarzy, upewniające się, czy mężuś nie wstał, te grabki na bagażniku zdradzają, wszystko. I one w zasadzie nie przeszkadzają nikomu oprócz straży miejskiej wystawiającej im mandaty, ale już za nastoletnimi głupkami pędzącymi po chodniku i rozbijającymi ludzi jakoś nikt się nie interesuje. To jest niestety chuligaństwo, ale komu by się chciało ich łapać.

Wbrew pozorom zmorą kierowców okazują się rowerzyści widma, które nagle zauważasz przed maską, bo po co mieć sprawny rower czy jakiś odblask ja już nie wymagam obciachowej kamizelki, ale jak widać, samobójców wśród rowerzystów nie brakuje, a takie zachowanie powinny być surowo karane, ja nie zamierzam mieć na sumieniu rowerzysty, który sam nie dba o swoje bezpieczeństwo i ma głęboko w siodełku te zasady.
Ewa Kalina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz