poniedziałek, 30 stycznia 2017

Jak przeżyć rozstanie ???


Rozstanie to rodzaj żałoby i tęsknoty za tym, co było i już nigdy nie wróci, niestety oddziały psychiatryczne są pełne osób właśnie po pomiłościowych załamaniach nerwowych. Po prostu nie można pozwolić, aby Twój umysł został owładnięty przez żal, trzeba wykonać kilka sztuczek, by oszukać, właśnie nasze poranione serce a może umysł.

Po pierwsze musisz oczywiście oczyścić swoją przestrzeń z Jego obecności, pozbądź się wszystkich przedmiotów, które Ci o nim przypominają, po prostu wyrzuć, spal na oczyszczającym ogniu. A jak w razie przyjdzie, po ich zwrot to pokaż, mu worek ze śmieciami, tam, gdzie on cię wyrzucił.

Przemaluj mieszczanie , przestaw meble lub ewentualnie kup nowe meble, tak żeby twój mózg odebrał sygnał, że przyszło nowe i że pewien etap zakończył się bezpowrotnie. Pozbycie się przedmiotów materialnych to dopiero połowa sukcesu, media społecznościowe, telefon i komputer również oczywiście ze śladów jego istnienia, przeprowadź na nim mord rytualny. Pozostała jeszcze kwestia znajomych, mam nadzieje, że wyznajesz zasadę „nie bierze się dupy z własnej grupy” to nie powinno być problemu, a jeśli nie no to masz, problem musisz, po prostu pilnować się i na początku mijać się z byłym, no cóż, zrobić.

Dbaj o swoje zdrowie psychiczne, choć na imprezy, domówki, ale nie użalaj się nad sobą i nie opowiadaj wszystkim po kilku głębszych, jaka to jesteś nieszczęśliwa. Ludzie nie zawsze rozumieją, co czujesz, ale za to chętnie będą się z ciebie nabijać i podśmiewać, aby w końcu omijać szerokim łukiem, traktując jako płaczliwą niedojdę, która psuje imprezy i humor. Nie daj z siebie zrobić ofiary, a tym bardziej pożywki dla towarzyskich rozmów, utnij je natychmiast, chcesz, się wyżalić pisz pamiętnik. Nie brnij w swoje problemy publicznie, chyba że będziesz na terapii grupowej.

Pomyśl to nie koniec świata, a dopiero początek, skup się kobieto na swoim życiu, bo masz duże szanse, trafić do psychiatryka lub też do klubu AA, weź się za siebie, nie leż całymi dniami łóżku z butelką wina i jego zdjęciem, zbierz swoje truchło w kupę i zajmij się czym pożytecznym, idź do kosmetyczki, fryzjera.

I niestety najważniejsze, żeby zapomnieć, trzeba wybaczyć, więc jak mówiłam, skoncentruj się jak uchodźca na granicy i przestań się nad sobą użalać, musisz pojąć, że każdy koniec to nowy początek i właśnie idzie nowe…

Ewa Kalina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz