wtorek, 30 sierpnia 2016

Związki – 3 miesiące VS 3 lata

Związki – 3 miesiące VS 3 lata

Bycie z drugą połówką jabłko-pomarańczy to zadanie godne Avengersów, bo kto przy zdrowych zmysłach wytrzymał by z drogą połówką 50 lat – gdyby nie miłość. Obecnie promowana jest niezależność, wieczna młodość, narcystyczne podejście do świata ja mój moje. Dobrze, że chociaż rozmnażać musimy parami (zależy od fantazji}.

Czy my pokolenie obecnie kopulujące na masową skalę, czyli ludzie koło 30tki jesteśmy w stanie związać się z jedną osobą – na Wieki Wieków Amen ?

Na początku, jest jak w każdym porządnym harlequinie, zatykające dech spojrzenia, o dziwo nie musisz mrugać, motyle w brzuchu – potem zalęgnie Ci się tam inne robactwo – dziecko. Nocne spacery – żeby, zwiększyć szansę na gwałt zbiorowy – ależ, to oczywiście nie przeszkadza zakochanym. Oczywiście olewasz przyjaciół, po co wam inni ludzie i taki chorobo podobny stan trwa tak około trzech miesięcy, zanim na poważnie wrócisz do żywych i na planetę Życie Towarzyskie. 

Miłość to naprawdę silny narkotyk, wystarczy zakochiwać się co trzy miesiące żeby być najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, ot recepta na przyjemne życie - nowa miłość.
Natomiast po dwóch latach nadal lubicie ze sobą przebywać, ale na pewno nie w takich całodobowych ilościach.

Sex, namiętny i spontaniczny, parę guzów, siniaków bo trzeba było się dotrzeć i to dosłownie. W zasadzie bzykacie się pięć razy dziennie, niczym dzikie kuny. Po dwóch latach sex ma określoną godzinę i pozycję, po M jak miłość. Dobrze, że wakacje są powtórki.

Na początku związku stajemy się nie tylko głusi ale i ślepi. Bo jakbyś słyszała te jego wszystkie egzystencjalne problemy z cyklu Bayer przegrał, moja mama najlepiej gotuje, sprząta, zarabiam mniej niż twój były, i oczywiście nie widzimy braków w jego urodzie takich luk – no chyba że masz przy sobie Brada. Ale to jeszcze pół biedy – ślepota objawia się tym, ze nadal obczaja inne laski, nie, nie specjalnie tak jest zaprojektowany, ciągle na stanowisku łowcy – choć my kobiety doskonale wiemy ze mu się trafiłaś jak ślepej kurze ziarno.

Akceptacja również jest ważna w związku, nie zauważyłaś jego dziwnego zachowania i idiotycznych poglądów, że boi się pająków. Spoko potem odkryjesz że i zlewu się boi i odkurzacz pragnie go wciągnąć, a o worku na śmieci już nie wspomnę bo on top dopiero sieje lęk i przerażenie wśród męskiej populacji. I modlitwa do Pana Boga przed snem – Boże daj mi siłę abym mogła znosić te jego głupoty, bo żeby, nie ta miłość nie byłybyśmy takie naiwne. Amen. – po modlitwie.

Na początku chłoniesz tego człowieka nie tylko nie odrywasz usta ale kodujesz ruchy, gesty, słuchasz uważnie o jego znajomych kto to Wiesiek, Czesiu, Zygmuś, Zyta. Co robił, co widział, gdzie był. Oczywiście przyjmij to z dozą rezerwy, bo przynajmniej połowa z tego co ci opowiada  to delikatnie mówiąc jest naciąga.  Ja wcale nie twierdze, że kłamie, ale to są rzeczy wdziane jego oczyma, a każdy chce się zaprezentować w jak najlepszym świetle – kobiety też tak robią dla jasności. Choć nie jedna rzecz nas różni  wszystko dla mężczyzn wydaje się większe niż jest w rzeczywistości przykłady rysa na samochodzie on widzi dobre 30 centymetrów – fakt 5. Dla niego bite 25 centymetrów – fakt 15 przy pełnym wzwodzie.

Życzę wam aby każdy odnalazł swoją druga połówkę.

Kochajcie się.

                                                                                                          Ewa Kalina 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz