poniedziałek, 3 lipca 2017

Dlaczego nic nie zmienisz w swoim życiu ?


Gdy jesteś młody, pragniesz poznać świat, biec bez tchu w nieznane wciąż marząc o lepszym życiu niż wszyscy dookoła. W pewnym Momocie zaczynasz wyhamowywać z nieznanych przyczyn, zaczyna wystarczać ci przeciętność, życie byle jakie. Usypiasz swoje cele i plany, aż zaleje je codzienna rutyna, choć może czasem masz jeszcze podrygi, żeby coś zmienić w swoim życiu, to jednak nie robisz tego. Przedstawię ci kilka banalnych powodów, dlaczego twoje życie wygląda dziś tak, a nie inaczej i dlaczego nigdy nie odmienisz swojego losu, bo w zasadzie już dziś możesz zmięć nazwisko na Nowak albo Kowalski, żeby się nie wyróżniać.


Chyba najsmutniejsze co możesz zrobić to czekać, czekać na okazję, na odpowiedni moment i tak z dna na dzień z tygodnia na lata odkładać swoje marzenia w bliżej nieokreślony czas, ale wiec jedno nie zawsze będzie jutro, poniedziałek czy nowy rok. Wiesz co, jest pewne, że nigdy nie będziesz wystarczająco przygotowany, bo nikt nie był i nie będzie, a im dłużej zwlekasz, tym większe prawdopodobieństwo, że wcale nie zaczniesz. Przestań wciskać sobie kit i zabierz się wreszcie do pracy, pomyśl, w naturze nie istnieją, rzeczy idealne, każda ma jakąś wadę i twój plan też nie będzie idealny. Dlatego, żeby taki się stał, trzeba go wdrożyć w życie.

Drugi wręcz kuriozalny powód braku działania to myśl, że masz jeszcze czas, yyy no właśnie o to chodzi, że nie wiesz, ile masz czasu. Musisz działać, bo twoje marzenia będą spełniać inni. Każdy dzień każda godzina musi być dla ciebie ważna, bo to właśnie z nich składają się lata i jeśli nie zaczniesz wykorzystywać tu i teraz, twój czas przeminie bezpowrotnie, a w sumie już mija.

Oprócz tych osobistych dylematów spełniać marzenia czy może, czekać, aż ktoś inni je spełni za nas. Pozostaje jeszcze otoczenie, ja wiem, każdy chciałby, mieć w gronie swoich znajomych ludzi ambitnych, pełnych pasji, spełniających swoje marzenia, ale niestety tak nie jest. Bo większość nawet nie spróbuje tego zrobić, cześć nie wie, czego w zasadzie chce, ale za to będą świetni, aby odwieść cię od twego panu, krytykując i wyśmiewając, no cóż, tak jest.

Musisz po prostu sobie uświadomić, że ty grasz do swojej bramki, życie to nie dyscyplina grupowa, każdy żyje dla siebie. Więc przestań się oglądać i zastanawiać co pomyślą, bo bądź pewien, że i tak skrytykują, ale wiedz jedno ludzie przychodzą i odchodzą, bo w końcu nie są przypadkowymi ludźmi, a nie wyselekcjonowanymi przez ciebie osobami, więc zdecyduj, grasz swój mecz czy siedzisz na trybunach ze wszystkimi.

I tyle ode mnie, a co zrobisz to już tylko twoja sprawa, ale mam nadzieje, że decyzja będzie twoja.


Ewa Kalina

1 komentarz:

  1. To prawda, najbardziej my sami siebie ograniczamy. Czasem zbyt boimy się przegranej. Tak bardzo by nie podjąć wyzwania...
    Zapraszam do siebie:
    http://zeszminkanaustach.blogspot.com/2017/07/co-w-czerwcu-piszczao.html

    OdpowiedzUsuń