poniedziałek, 26 czerwca 2017

Idiotyczne powody spóźniania się ?


Jednym z bardziej denerwujących zachowań, które doprowadza mnie do napadów agresji, zimnych potów i niechęci na zrobienie czegokolwiek, jest spóźnianie się innych osób. Nie wiem, czemu tak reaguję, ale po prostu nie znoszę, sama siedzieć przy stoliku, czy też czekać pod klatką schodową, albo warować i pilnować innym miejsca, a przy okazji odganiać innych, aż jaśnie państwo raczy przybyć. Skoro się umawiasz, to nie rób z kogoś głupka, ja nie znoszę czekać, koniec kropka.

Powody spóźnień mogą być różne, najbardziej denerwuje mnie tłumaczenie kobiet, że nie zdążyła się przygotować, bo nagle zauważyły, że jeszcze muszą umyć włosy, albo dwa razy malować paznokcie czy inne bezeceństwa. Ja wiem, że każda z nas dba czasem nawet przesadnie o wygląd, ale chociaż daj znać, że się spóźnisz, to nie będę czekać jak głupia.

Umówienie się z mężczyzną na konkretną godzinę, to też czasem nie lada wyzwanie, ich powód jest często taki sam, a mianowicie drzemka, którą budzi mój rozwścieczony głos w słuchawce.

Obie płcie mają też dużo standardowych wymówek, jedni albo uprawiają miłość i się nie mogli wyrobić, szczególnie ci w świeżutkich związkach. Standardowo wszystkich zatrzymują w dotarciu na miejsce straszne korki po godzinach szczytu, które opanowały akurat trasę ich przejazdu i standard, zawodna komunikacja miejska.

Powodów na spóźnienie jest wiele, ale ludzie, którzy czekają, na ciebie są już poirytowanie przed startem, nie zdziwi mnie, kiedy sytuacja, gdy przyjedziesz na miejsce spóźniony, a tam już nikogo nie będzie. Bo tak należałoby zrobić z tymi osobami.


Ewa Kalina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz