Krwawe grzybobranie.

grzyby

Grzybobranie w pełni szał pełnych koszyków, reklamówek opanował Polski naród, zastanawiające jest skąd w nas tyle cywilnej odwagi, że potrafimy zaryzykować życiem swoim i swoich najbliższych. Stadnie buszując po zagajnikach i puszczach lasów państwowych

Może to po prostu hołd dla matki natury w postaci własnego martwego truchła i ton śmieci zastawionych chyba na wymianę za porządnego prawdziwka. Człowiek to ma niesamowity dar do niszczenia bezmyślne każdego skrawka naszej planety.

Tak ja wiem, więcej ludzi ginie pod kołami pijanych kierowców, statystykami bijemy niechlubne rekordy, czyżby zatrucie się grzybem było kolejną Polską tradycją.

Krwawe żniwa grzybiarzy uważam za rozpoczęte, wisielec w zagajniku, sezon depresyjny uważam za rozpoczęty, trujący grzyb lub własna wątroba w słoiku, o ile pogotowie zdąży przyjechać.

Życzę udanych zbiorów grzybiarza i kostusze.

Share this:

Prześlij komentarz

 
Copyright © Ewa Kalinowska. Designed by OddThemes